[brak]

Wspomnienia dotyczą okresu 1939 – 1945.

Wojna zastała Autorkę wraz z rodziną w Gdynii. Wkrótce matka wywiozła ją, jako małą dziewczynkę do babci. Autorka wspomina, że po odwiezieniu jej, matka chciała wracać, lecz nie było to możliwe. Jej ojciec w obawie przed nazistami uciekł do Związku Radzieckiego.

W czerwcu 1942 roku, po wysiedleniu Żydów z Tarnowa odbyła się rejestracja mieszkańców w Sączu. Był to podstęp i mieszkańców wywieziono. Autorce, jako małej dziewczynce, udało się uciec z obławy, lecz jej dziadkowie zostali wywiezieni. Udaje jej się jednak dołączyć do swojej matki do Sącza. Tam, opisuje sposoby, w jakie Niemcy poniżali i traktowali lokalnych Żydów. W dalszej części opisuje jak z matką ukrywa się na strychu podczas akcji likwidacyjnej. Trwało to dziewięć dni. Decydują się na ucieczkę, kiedy matka dostaje informację od znajomego Polaka, że domy mają być przeszukiwane. Udało się im jednak uciec i wraz z parą seniorów, z którymi ukrywały się na strychu, udali się do znajomego księdza, który im pomógł w kupnie biletów. W dalszej części pojawia się opis charakteryzacji i przebierania się na potrzeby „strony aryjskiej”. Po drodze na stację jednak matka Autorki zostaje rozpoznana, lecz po opłaceniu milczenia mogą udać się w dalszą podróż.

W dalszej części Autorka opisuje kolejną akcję likwidacyjną – tym razem w getcie tarnowskim. Praktycznie bez emocji opisuje wpierw zniknięcie ciotki z którą się ukrywały a później odejście na plac wuja z małym dzieckiem. Opisuje kolejne kryjówki i kolejne akcje wysiedleńcze. W pewnym momencie wspomina, że podczas jednej z akcji w poszukiwania ukrywających się Żydów zaangażowani byli „polscy chłopcy z Baudienstu”. Po kolejnej akcji wysiedleńczej w getcie zostało 300 osób, których zadaniem było zbieranie pozostawionych w domach kosztowności. Autorka szczegółowo opisuje każdą kolejną redukcję osób w getcie.

W październiku 1943 roku Autorka namawia matkę, by nie ukrywać się po „aryjskiej stronie” tylko pojechać z transportem. Trafiły wtedy do obozu w Płaszowie. Opisuje realia obozowe i panujące tam hierarchie. Relacja zawiera również wspomnienie likwidacji dzieci i tego, jak została znów uratowana przez matkę. Autorka zdradza kryjówki na terenie obozu, m.in. latrynę. Po tej sytuacji Autorka zostaje przebrana za dorosłą kobietę. Amona Götha wspomina tak: „był to bardzo piękny mężczyzna, ale zbrodniarz”.

Rok później Autorka trafia do transportu do Auschwitz. Opisuje ścisk i pewność, że tym razem jedzie na śmierć. Po przyjeździe na stację cały transport był prowadzony do Birkenau. Po drodze Autorka dokładnie opisuje wygląd kominów krematoryjnych i strach jaki widok ten w niej wywoływał. W dalszej części opisuje jak udaje przed własną matką, że się nie boi tylko po to, by jej nie martwić. W dalszej części pojawia się opis selekcji dokonywanej przez doktora Mengele. Matka Autorki po raz kolejny ukrywa ją pod stertą ubrań. Po kilku, jak to Autorka pisze, spokojnych miesiącach nastąpiła ewakuacja obozu, która jest bardzo szczegółowo opisana. Po marszu śmierci trafia ona wraz z matką wpierw do Ravensbrück a później do Neustadt. Opis jest bardzo szczegółowy. Autorka wspomina, że bardzo chciała już umrzeć, ale matka ją prosiła, by jeszcze wytrzymała. Wspomnienie kończy opis wyzwolenia obozu przez Amerykanów. Autorka bardzo chciałaby zapomnieć tego, co wydarzyło się w obozach, ale nie może, bo w Zakopanem, gdzie się leczy wszystkie dzieci o tym opowiadają.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Zakopane
Opis fizyczny: 
9 k. : 30 cm.
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1945
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
301/2040
Uwagi: 
Ze słów Autorki spisała Mariańska.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
sobota, Październik 20, 1945
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja