[brak]

Relacja powstała w 1945 roku, dotyczy wydarzeń z okresu od 1940 do 1945 roku.

Na dokumencie tytuł nieuwzględniony w archiwalnym inwentarzu: "Aryjskie papiery".

Autorka rozpoczęła relację od informacji o wysiedleniu Żydów z Krakowa (1940r.). Wówczas to udała się do Dębnik i zamieszkała u Wandy Zimnal. Zapisała, że kobieta była dewotką, wymagała od Autorki ciągłego chodzenia do kościoła. Dodatkowo mówiła, że nie było jej żal przesiedlanych ani Żydów, uważała jednak że hańbą jest, by Polacy mieszkali w dawnej bożnicy.

Następna część relacji dotyczy okresu spędzonego prawdopodobnie w Krakowie (Autorka podaje tylko ulicę Zimnalowej pisząc, że wróciła do dawnego mieszkania). Kobieta zdołała pożyczyć od dawnego kolegi z pracy 150zł i przekupić urzędnika, by pozwolił jej ponownie wprowadzić się do domu. Pracowała w Dzienniku Krajoznawczym. Zapisała kilka uwag dotyczących pracy pod okupacją, między innymi pomstując na zakaz posługiwania się w niej językiem polskim.

Gdy straciła zatrudnienie (jak zapisała, naraziła się jakiemuś Niemcowi), przeprowadziła się do Zakrzówka i zamieszkała u pani Noworyty. Autorka poświęciła jej sporo miejsca w relacji pisząc, że kobieta ta była niezrównoważona umysłowo. Miała pochodzić z zamożnej rodziny byłego radcy austriackiego dworu, jednocześnie żebrząc na ulicach, wyłudzając pieniądze od ludzi itd. Kobieta – zdaniem Autorki – wynajęła jej mieszkanie uważając, że w zamian ta będzie ją utrzymywać. Gdy odmówiła, zaczęła mówić o niej "Żydówica". Autorka przekonywała sąsiadów, że kobieta postradała zmysły.

Kolejna część relacji stanowi opis antysemickich zachowań Polaków, z którymi Autorka miała styczność w czasie ukrywania się "po aryjskiej stronie". Opisała nie tylko kobietę z Zakrzówka, ale i dawną krawcową, nauczycielkę poznaną w kolece po zupę czy urzędników pocztowych.

Kobieta zapisała też, że mieszkała nieopodal młyna, w którym jego właściciel ukrywał jedenastoosobową rodzinę zamożnych Żydów. Pomocnik młynarza po trzech latach pokłócił się z rodziną i złożył donos. Część ukrywających się rozstrzelano w czasie próby ucieczki, resztę wysłano na Montelupich. Po tych wydarzeniach miejscowi mieszkańcy stali się bardzo podejrzliwi i, wedle zdania Autorki, wszędzie tropili Żydów.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Anny Landesman]
Wariant tytułu: 
[Aryjskie papiery]
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
3 strony rękopisu w języku polskim + kopia w maszynopisie.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1945
Stan zachowania: 
Dobry, czytelny i zdigitalizowany tekst
Sygnatura: 
301/622
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Tekst dość emocjonalny, koncentrujący się głównie na niegodziwościach spotykających kobietę. Żadnych informacji o Autorce czy jej rodzinie. Język wskazuje na to, że Autorka była osobą wykształconą, prawdopodobnie pochodziła z zasymilowanej rodziny żydowskiej.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja