[brak]

Relacja datą dzienną 12 sierpnia 1945 roku, obejmuje wydarzenia z okresu od 1943 do 1944 roku.

Na górze strony pieczęć Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Tekst otwiera informacja, że 22 czerwca 1941 roku niemieckie wojsko weszło do Mościsk. Wraz z rodziną Autorka ukrywała się przez jakiś czas w szpitalu, którego dyrektorem był jej ojciec. Udało im się uniknąć pierwszych egzekucji, które nastąpiły zaraz po wkroczeniu wojska do miasta. Później ojciec Autorki został pozbawiony stanowiska i przeniesiony do robót fizycznych.

Autorka zapisała, że po pierwszych represjach zapanował okres względnego spokoju. 15 maja 1942 roku żołnierze wywieźli z Mościsk kilkuset Żydów do obozu we Lwowie i Jaktorowie. 12 października 1942 roku około dwóch tysięcy miejscowych Żydów wywieziono do obozu śmierci w Bełżcu, a następnych pięciuset rozstrzelano na pobliskim cmentarzu. Okres ten rodzina Autorki spędziła w ukryciu. Po kilku dniach przenieśli się do getta. Autorka opisała panujące w nim warunki: w małej izbie mieszkało osiem osób, rodzina Grünberg i Wieslów (aptekarz).

Kolejny fragment stanowi opis dalszych losów znanych Autorce Żydów z Mościsk – aptekarza, prawników, lekarzy. Po śmierci większości z nich rodzina kobiety postanowiła uciekać. Ojciec udał się do lasu, gdzie przez jakiś czas ukrywał się. W końcu (brak daty) został zastrzelony, gdy poszedł do pobliskiej wsi za prowiantem. Autorka wraz z matką, babcią i ciotką ukrywała się we Lwowie. Babcia Autorki popełniła samobójstwo, gdy kryjówka została odnaleziona przez urzędników miejskich, żądających łapówki za zachowanie milczenia. Autorka proponowała im po 10.000zł, ale ci uznali, że to za mało. Przeszukali mieszkanie i zabrali kosztowności warte około 350.000zł. Rodzina została z ciałem babci, którą w nocy stróż domu pochował w ogrodzie pobliskiej szkoły.

Kobiety przeniosły się do bunkra stworzonego w szkolnym ogrodzie. W tekście opis kilku zajść związanych z ukrywaniem, między innymi zawalenia się dachu bunkra i próby otrucia rodziny przez pomagającego im stróża w Wigilię 1943 roku.

Autorka wraz z matką i ciotką opuściła kryjówkę na wiosnę 1944 roku, kiedy szkołę zajęło wojsko. Kobieta udała się na wieś. Jej matka i ciotka znalazły mieszkanie, które wynajmowały pod fałszywymi nazwiskami. W niedługim czasie, prawdopodobnie w skutek donosu, zostały rozpoznane jako Żydówki i rozstrzelane. Ona sama znalazła pracę w Skniłowie, gdzie pomagała prowadzić gospodarstwo rolne. Miejscowa ludność podejrzewała ją o żydowskie pochodzenie, dlatego zdecydowała się udać do Komitetu Polskiego we Lwowie, gdzie opowiedziała, że jest polską sierotą, której rodziców zabili w Tarnopolu banderowcy. Otrzymała dokument potwierdzający jej pochodzenie, który później uratował ją w czasie przesłuchania na gestapo. Dodała też, że została zmuszona do "zdania egzaminu z wiary katolickiej", co uczyniła bez trudności.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Lidii Grünberg]
Miejsce powstania: 
Przemyśl
Opis fizyczny: 
2 strony (210x295mm) maszynopisu w języku polskim.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1945
Stan zachowania: 
Dobry, czytelny i zdigitalizowany tekst
Sygnatura: 
301/673
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Relacja dość sucha, brak widocznych emocji. Brak informacji o nastawieniu gospodyni ze Skniłowa do Żydów. Dużo miejsca poświęciła Autorka antysemityzmowi ludności miejscowej i strachowi, jaki niosło ze sobą pomaganie Żydom. Szczątkowa datacja i niewiele informacji topograficznych. Brak imion i nazwisk poza kilkoma osobami, które Autorka znała sprzed wojny, a których śmierć postanowiła opisać.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
niedziela, Sierpień 12, 1945
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja