[brak]

Dokument z datą dzienną 4 września 1945 roku, dotyczy wydarzeń z okresu od 1939 do 1945 roku.

Relację rozpoczyna informacja podająca, że Autorka mieszkała w Krakowie jeszcze rok po wejściu wojsk niemieckich. Następnie przeprowadziła się do Swoszowic (dziś część Krakowa), gdzie spędziła półtora roku. W 1942 roku, gdy zaczęto coraz częściej mówić o zbliżającej się akcji wymierzonej w Żydów, zgodnie z umową dała znać o pogorszeniu się sytuacji synowi. Po czterech dniach odwiedziła ją synowa z "aryjskimi dokumentami". Razem wyjechały do Lwowa.

Autorka napisała, że kobieta u której mieszkała była szantażowana. Nie chcąc jej narażać wyprowadziła się z miasta do Brzuchowic (pod Lwowem). Mieszkała u Polki, którą w tekście określa jako "gospodynię". Kobieta ta, jak i jej mąż, mieli antysemickie nastawienie – Autorka zapisała, że powtarzali, że "dobrze Hitler zrobił, że kazał wymordować Żydów". Wydali też swoją córkę za członka SS, w okolicy zwanego "katem Żydów". Mieli także syna, o którym jednak Autorka nie pisała wiele.

Następny fragment dotyczy lipca 1942 roku (w maszynopisie data 1943 poprawiona na 1942), kiedy to w Brzuchowicach zjawiło się gestapo i nakazało Żydom przygotować się do wysiedlenia następnego dnia o 5 rano. Autorka ukrywała się na "aryjskich papierach", dlatego nie groziło jej niebezpieczeństwo. Jej gospodyni opowiadała o tym, co widziała na placu, o zagryzionej przez psa Żydówce. Narzeczony, a później mąż córki gospodarzy, znosił do domu zrabowane Żydom kosztowności.

Autorka zapisała, że 3 listopada poszła po gazetę. Zobaczyła świeżo rozkopaną ziemię w miejscu, w którym wcześniej nic się nie działo. Później dowiedziała się od syna gospodarzy, że była to masowa mogiła, którą Niemcy rozkopali i zabrali ciała, by je spalić i zatrzeć ślady.

Kobieta spędziła u gospodarzy dwa lata i zapisała, że całe dnie "odgrywała komedię", a nocami płakała nad losem pomordowanych. Kiedy zabrakło jej pieniędzy, została wyrzucona na bruk. Jakiś czas błąkała się po Brzuchowicach żebrząc o jedzenie. W końcu przygarnęła ją inna Polka – Waleria Breiter – i bezinteresownie pomogła dotrwać do końca okupacji niemieckiej. Autorka zapisała, że była to "najzacniejsza" postać, jaką spotkała w życiu.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Hildy Wetstein]
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
2 strony (210x295mm) maszynopisu w języku polskim.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1945
Stan zachowania: 
Maszynopis w stanie utrudniającym czytanie.
Sygnatura: 
301/771
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Ze słów Autorki spisała Laura Enichorn. Na dokumencie adnotacja o autoryzacji. Relacja bardzo emocjonalna. Dużo imion i nazwisk. Szeroko opisany antysemityzm cywilów. Szczątkowa datacja i informacje topograficzne. Kobieta pisała obszernie o konieczności udawania, że jest się kimś innym, "odgrywania komedii" i maskowania się. Tekst niezbyt czytelny.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
wtorek, Wrzesień 4, 1945
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja