[brak]

Dokument powstał w 1945 roku. Obejmuje wydarzenia z lat 1942-1945.

Relację otwiera informacja o śmierci kuzynów Autorki. Kobieta zapisała, że w Tarnowie wyłapywano uciekinierów ze Lwowa (w tym jej kuzynostwo), wyciągano z domów i rozstrzeliwano na ulicach. Następnie opisała śmierć swojego ojca, rozstrzelanego 11 czerwca 1942 roku.

18 czerwca tego samego roku, jak zapisała, rozpoczęła się w mieście pierwsza akcja likwidacyjna. Autorka zanotowała, że przyszedł do niej pewien Żyd i nakazał jej trzynastoletniemu synowi (młodszemu) spakować 25kg żywności, które miały mu starczyć na trzy dni. Czas ten miał on spędzić na pracy. W rzeczywistości chłopca wysłano do Bełżca, tak jak – wedle jej słów – 11.000 innych tarnowskich Żydów. Autorka zrelacjonowała przebieg tej akcji, o którym dowiedziała się później od znajomej – wyselekcjonowanej z tej grupy, wraz z dziesięcioma innymi osobami, do pracy.

19 czerwca wszystkich, którzy mieli pieczątki świadczące o zatrudnieniu, zebrano na pl. Wolności. Stamtąd zostali pognani do wagonów jadących do Bełżca. W grupie tej znajdowała się znaczna część najbliższej rodziny kobiety. Zapisała, że w getcie została ona, jej brat i dwie siostry z dwojgiem dzieci. Osiemnastoletni syn Autorki przebywał i pracował w tym czasie w Krakowie. Gdy dowiedział się o śmierci krewnych, przyjechał po matkę i zabrał do Krakowa. Przebywali razem i pracowali w getcie do deportacji do Płaszowa.

Autorka zapisała, że w obozie w Płaszowie pracowano po 12 godzin na dobę – jeden tydzień na zmianie dziennej, drugi na nocnej. Wspomniała też, że do jedzenia więźniarki dostawały bardzo mało, ponieważ "kuchnia okradała". Na dowód tego stwierdzenia dodała, że zawiadujący kuchnią odsprzedawali więźniarkom ich właściwe porcje. Tak samo jak kupić żywność, można było wykupić się w czasie selekcji.

Kobieta zrelacjonowała jak pewnego dnia do wywózki wybrano jej syna. Od strażnika dowiedziała się, że nie stać jej na wykup. Wówczas młodzian schował się na terenie obozu, by się z nią nie rozstawać. Znaleziono go i wysłano do kolonii karnej w Płaszowie, gdzie po 20 godzin pracował w kamieniołomach. Kobieta próbowała przemycać dla syna wodę, zapisała też jak nazywał się główny nadzorca kolonii – wcześniej skazany na 12 lat odsiadki w więzieniu.

Następna część relacji to opis zdarzenia z 1944 roku. Kobietę wybrano do deportacji do Auschwitz. Kiedy stała już w wagonie, spojrzała w stronę kolonii licząc na to, że zobaczy syna. On obserwował wagon i, gdy ujrzał ją, pokazał by wyszła na zewnątrz. Udało się wymknąć i stanąć na końcu kolejki. Tego dnia dla niej i jeszcze kilkunastu osób zabrakło miejsca w składzie.

W niedługi czas potem, w 1944 roku, kobieta została deportowana do Auschwitz. Opisała widok kominów krematorium i swąd palonych ciał. Dowiedziała się, że jeśli nie będzie zapotrzebowania na pracę, ona i inne kobiety też zostaną zamordowane. Autorka opisała kilka przypadków rodzin, które rozdzielone w czasie selekcji decydowały się razem iść na śmierć. Zanotowała, że z obozu nie było możliwości ucieczki, jedzenie było zepsute, a skierowanie do szpitala oznaczało śmierć. Zrelacjonowała też warunki mieszkaniowe – rozbite okna, siedem kobiet na jednej pryczy, jeden koc do przykrycia się, brak ubrań.

Kobieta nie przebywała w obozie długo, została wywieziona w Sudety do Lichtenwerden. Zanotowała, że było tam nieporównanie lepiej niż w Auschwitz – przede wszystkim pomagał brak krematoriów i świadomości nieuchronnej śmierci. Kobiety spały na pojedynczych lub podwójnych pryczach ze słomianymi poduszkami, baraki były ogrzewane. Nie zapisała na czym polegała jej praca, odnotowała za to, że w tygodniu przysługiwał jeden dzień wolny, zmiany trwały po 11 godzin. Relację kończy informacja, że tam Autorka doczekała wyzwolenia.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Miny Kalfus]
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
4 strony (210x295mm) maszynipisu w języku polskim.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1945
Stan zachowania: 
Maszynopis w stanie utrudniającym czytanie.
Sygnatura: 
301/814
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Ze słów Autorki spisała dr Laura Einchorn Datacja, informacje o rodzinie bez podawania imion. Szczątkowe informacje o warunkach w obozach. Brak nazwisk oprawców, wojskowych czy znajomych. W tekście widać emocje, choć jest on też bardzo rzeczowy.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja