[brak]

Relacja bez daty, prawdopodobnie powstała na jesieni 1945 roku, dotyczy wydarzeń z okresu od 1939 do 1945 roku.

Tekst otwierają krótkie informacje o rodzinie Autorki i rozpoczęciu przez nią życia w ukryciu. Autorka wyjaśniła, że ukrywała się z rodzeństwem, z którego najmłodsza siostra miała trzy lata, rodzicami i ciotką (brak imion).

Rodzice Autorki oddali najmłodszą córkę pod opiekę chłopów, płacąc 300zł. Któregoś dnia (brak daty) kupili chleb i chcieli ją odwiedzić. Na miejscu spotkali Niemca, który zastrzelił matkę Autorki i chciał zabić ojca. Ten wdał się z napastnikiem w szamotaninę, w wyniku której go ogłuszył. Z zabranym mu karabinem wrócił do zabudowań, w których ukrywała się jego córka. Widząc to, chłop z pomocą nieznanych mężczyzn powalił go, rozbroił i zabił. Chłopka, widząc że rodzice dziewczynki nie żyją, postanowiła pozbyć się jej i wrzuciła do sadzawki, próbując utopić. Płacz usłyszała krawcowa (brak imienia), pomogła dziecku wyjść z wody i zawiozła do Krasnobrodu. Autorka dodała, że nie wie co dalej stało się z jej siostrą. Ponieważ miała blond loki, nie wyglądała na Żydówkę. Autorka poszukiwała o niej wieści.

Następnie opisała śmierć pięcioletniego brata, wyrzuconego przez chłopów (zamarzł) i ciotki. W ukryciu pozostała czwórka rodzeństwa.

Starsza siostra poprosiła Autorkę (brak daty), by ta sprawdziła co dzieje się w Krasnobrodzie – Autorka dodała, że wybrano ją, ponieważ nie wyglądała na Żydówkę. Gdy dotarła na miejsce zobaczyła prawdopodobnie akcję likwidacyjną. Nie zatrzymując się ruszyła w inną stronę, by nie zwrócić na siebie uwagi.

Kolejna część niejasna. Autorka napisała, że znalazła się w lesie, w którym przebywał jej brat (wcześniej pisała o "braciach i siostrach" mając na myśli Żydów, lecz z tekstu wynika, że chodzi o krewnego). Po kilku dniach milicja otoczyła miejsce, w którym przebywali, wszystkich aresztowała i zaprowadziła do wsi Chudow (prawdopodobnie chodzi o wieś Hutków). Brat uprosił syna sołtysa, by ten darował dziewczynce życie. Ów zgodził się i kazał jej schować się za domem. Resztę Żydów wywieziono, Autorka została sama.

Następnie spędziła jakiś czas na służbie w rodzinie sołtysa. Później, gdy na dom napadli banderowcy i zabili część rodziny, odeszła do innej wsi, gdzie też pracowała jako służąca. Dodała, że była źle traktowana – bita za byle przewinienia, wysyłana do pracy z koniem, który ją gryzł itp. Nie wyjawiała swojego pochodzenia.

Po wejściu Armii Czerwonej poszła do Zamościa, tam została skierowana do domu dziecka w Lublinie, a następnie w Chorzowie.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Mani Kopel]
Opis fizyczny: 
2 karty (210x295mm) maszynopisu w języku polskim.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
2026
Stan zachowania: 
Maszynopis w stanie utrudniającym czytanie.
Sygnatura: 
301/904
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Ze słów Autorki spisała Ida Goldsztajn (Gliksztajn?). Na dokumencie informacja o tym, że Autorka znajdowała się pod opieką Domu Dziecka w Chorzowie. Tekst emocjonalny. Brak datacji, błędy w nazwach miejscowości, w których przebywała Autorka. Brak personaliów. Maszynopis nieco wyblakły.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja