[brak]

Relacja bez daty, dotyczy wydarzeń z okresu od 1943 do 1944 roku.

Na dokumencie podtytuł nieuwzględniony w archiwalnym inwentarzu: "Gerätelager na Zabłociu".

Tekst dotyczy obozu Kraków-Zabłocie, znajdującego się na terenie emalierni, fabryki Oskara Schindlera (ul. Lipowa 4).

Autorka rozpoczęła od wyjaśnienia, że obóz zaliczał się do łagodniejszych, ponieważ prowadziło go nie SS, a Luftwaffe. Szefem lagru był kapitan Fischer, który codziennie przeprowadzał inspekcje, po czym opuszczał obóz. Pod jego nieobecność zawiadywał "dziadryga Oberfeld". Poza nim we znaki dawali się jeszcze dwaj wojskowi – Oberf. Gips i Pleissner (Autorka dodała, że zasłynęli z zastrzelenia na placu młodego mężczyzny, za "próbę cofnięcia rozkazu golenia głów"). Do zadań mężczyzn należało instruowanie pozostałych jak traktować więźniów, obiecywali też trzytygodniowe przepustki za przyłapanie więźniów na przestępstwach.

Żydzi pracowali w "ogrodzie obłąkanych", czyli na polu po przeciwnej, w stosunku do obozu, stronie szosy. Tam przenosili żelazne elementy (fragmenty izolatorów), lub ładowali je na wagony – w zależności od zamówień. Miejscowi przypatrywali się ich pracy, czasem przerzucając przez siatkę jedzenie. Więźniowie próbowali wnosić później te wiktuały pod bluzami do obozu. Żeby odpocząć, lub ogrzać się, udawali się do latryny, do której wolno było chodzić bez przeszkód i spędzić w niej stosunkowo dużo czasu.

Autorka opisała skazanie na chłostę starszego Żyda, który przemycił do obozu chleb. Kapitan uznał, że skoro go otrzymał, musiał czymś zań zapłacić, a pieniędzy w obozie nie wolno było mieć. Mężczyzna nie odpowiadał na pytania nawet w czasie bicia. Następnie zrelacjonowała reperkusje po ucieczce trzech Żydówek. Kapitan, dowiedziawszy się o tym, spędził więźniów na plac apelowy i przekazał, że uciekinierki widziano w tramwaju w Krakowie. Jeśli było to prawdą znaczyłoby, że miały pieniądze. Nakazał wydanie wszystkich kosztowności grożąc zbliżającą się wizytacją "szefa z Płaszowa – Götha". Za posiadanie pieniędzy i kosztowności groziła kara śmierci, część więźniów ze strachu zaczęła oddawać wszystko, co miała. Inni próbowali ukrywać to, co im zostało. Göth rzeczywiście zjawił się w obozie i gdy przyglądał się więźniom i "miejscu zbrodni", kapitan przeprowadzał rewizje osobiste. Pod koniec dnia przekazał Göthowi 2.000zł zebranych od Żydów i popędził ich znów do pracy. Autorka dodała, że przez jakiś jeszcze czas powtarzał, że Göth chciał wszystkich wysłać na śmierć i to on ich wybronił. Kapitan próbował w ich oczach być tym, który o nich dba i zapewnia przetrwanie.

Kilka dni potem kapitan ponownie zebrał wszystkich na placu i kazał się więźniom rozebrać. Następnie rozdano im pasiaki i, jak zapisała Autorka, stali się "szarym, bezpłciowym, niewolniczym tłumem". Dwa tygodnie później odesłał więźniarki – polskie Żydówki – a na ich miejsce sprowadził Żydówki węgierskie. Tłumaczył, że po wcześniejszej ucieczce trzech więźniarek nie mógł mieć do nich zaufania.

 

Do relacji dodana strona z wierszem. Nagłówek informuje, że Autorką tekstu jest Lola Lundner z Krakowa. Tekst, który powinien być śpiewany na melodię "Serdeczna matko", zatytułowano "Do naszego kapitana".

Tekst skierowany do kapitana. Pierwsza część jest sarkastyczną pochwałą kapitana połączoną z prośbami o danie więźniom masła i papierosów. Opisuje go jako tego, który "pozbawił nas pieniędzy" i obiecał przeżyć wojnę, odwołując się do jego postawy – kreowania się na wybawiciela, nie zaś na oprawcę. Koniec to bezpośrednie zwrócenie się do niego, w którym mowa jest o jego niepewnym losie: teraz "bohatersko siedzi w kącie", ale niedługo może zostać wysłany na front, gdzie niechybnie zginie.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Gerätelager na Zabłociu]
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
6 kart (210x295mm) maszynopisu w języku polskim.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
2026
Stan zachowania: 
Maszynopis nieco wyblakły.
Sygnatura: 
301/1031
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Ze słów Autorki spisała dr Laura Einchhorn Tekst nie zawiera informacji dotyczących Autorki. Brak informacji o rodzinie, wcześniejszych losach czy tym, gdzie kobieta trafiła po opuszczeniu obozu. Brak emocji. Brak dokładniejszej datacji. Brak opisu obozu. Kilku więźniów wymienionych z imienia, nazwiska oprawców.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja