[brak]

Relacja spisana w styczniu 1945 roku, dotyczy wydarzeń z okresu od 1943 do 1945 roku.

Tekst otwierają informacje o wydarzeniach z 10 lipca 1943 roku, kiedy do Bergen-Belsen przyjechała grupa około 160 osób z krakowskiego więzienia na Montelupich. Autorka dodała, że w skład tej grupy wchodzili mężczyźni, kobiety i dzieci, a w obozie do tego czasu przebywało około 2.000 ludzi z Warszawy i 3.000 więźniów politycznych. W sierpniu przyjechał kolejny transport z Montelupich – 1.000 osób. Z kolei 26 października wyjechało 2.700 osób ze szwajcarskimi papierami.

Następną część relacji Autorka poświęciła opisowi obozu. Zanotowała, że komendantem był Żyd z Warszawy imieniem Paweł. Mężczyznę zdegradowano i dodatkowo ukarano po tym, jak okazało się, że okradał więźniów pochodzących z Grecji. Dodała kto został nowym komendantem, podała też jego miejsce pracy przed wojną.

Dalej przeszła do opisu życia w obozie. Zanotowała, że wśród strażników byli tacy, którzy w czasie kontroli w barakach zaglądali pod łóżka świecąc sobie elektrycznymi lampami – chodziło o to, by za wszelką cenę znaleźć jakieś uchybienia. Zanotowała, że niektórzy strażnicy mieli przezwiska nadawane przez więźniów, np. "Krzykacz" – mężczyzna, który przychodził do nich po to, żeby się wyładować.

Teren Bergen-Belsen otaczały druty kolczaste. Autorka nie potrafiła powiedzieć ile było baraków, zapisała za to, że z każdym kolejnym transportem więźniowie mieli coraz mniej miejsca do dyspozycji. Byli też więźniowie kwaterowani w specjalnych barakach, traktowano ich lepiej niż innych – zaliczali się do nich Hiszpanie i Argentyńczycy.

Następnie zapisała, że w styczniu 1945 roku do obozu zaczęły napływać transporty z terenów opuszczanych przez Niemców – Auschwitz i Holandii. Z Auschwitz poza więźniami przyjechał Kramer, kat, a wraz z jego pojawieniem się w Bergen-Belsen zaczęło dochodzić do masowych mordów. Zabijano na przykład rozgrzanym żelazem, bijąc nim do skutku po całym ciele. Cały czas w obozie słychać było krzyki. Na placach piętrzyły się ciała pomordowanych. Więźniów wyprowadzano na apel o 4 rano i trzymano w bezruchu do 6 wieczorem, dając tylko nieco "wody z buraków".

1 kwietnia 1945 do obozu przyjechał "zastępca Himmlera", Hess. Poszedł do obozu obcokrajowców i przekazał, że zostaną przewiezieni do lepszego obozu. 9 kwietnia specjalny pociąg zabrał ich i odjechał na zachód. 11 kwietnia obóz opuścił transport chorych, zmierzający do Hamburga, zaś 22 kwietnia do Bergen-Belsen wkroczyły wojska radzieckie.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Anny Steinberg]
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
7 kart (210x295mm) rękopisu w języku polskim z opisem w maszynopisie.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1945
Stan zachowania: 
Dobry, czytelny i zdigitalizowany tekst
Sygnatura: 
301/1176
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Ze słów Autorki spisała Iza Lauer. Na dokumencie adnotacja o autoryzacji tekstu. Brak informacji personalnych. Autorka nie napisała o sobie nic, cały tekst poświęciła temu, co działo się w Bergen-Belsen. Relacja pozbawiona emocji. Stosunkowo dokładna datacja.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja