[brak]

Relacja bez daty, z informacji zawartych w dokumencie wynika jednak, że powstała w 1946 roku. Obejmuje wydarzenia z okresu od 1942 do 1944 roku.

Tekst rozpoczynają informacje dotyczące pracy w lagrze, w tartaku. W 1942 obóz, w którym przebywała Autorka, zalała powódź. Kobieta wspomniała, że stracono wówczas wszystkie zapasy żywności.

W tym samym roku kobicie udało się zdobyć "aryjskie dokumenty" (brak szczegółów) i zgłosiła się do transportu wiozącego robotników przymusowych w głąb Rzeszy. Nie zdołała jednak dotrzeć na miejsce zborne – rozpoznał ją pewien mężczyzna i zaprowadził na posterunek policji. Tam nie uwierzono, że jest Żydówką i zwolniono. Następnego dnia Autorka spotkała tego samego mężczyznę, który tym razem zaprowadził ją na gestapo. Na posterunku kobieta spotkała dawnego kolegę ze szkoły, Polaka, który podpisał Volkslistę. Została aresztowana, była bita i osadzona w więzieniu na ul. Łąckiego.

Autorka opisała pobieżnie pobyt w więzieniu. Mała cela w piwnicy, w niej sześćdziesiąt kobiet i dzieci, wedle jej słów ścisk był tak wielki, że nie było mowy o spaniu, a siedzieć na podłodze dawało się wyłącznie wówczas, gdy ktoś inny stał robiąc więcej miejsca. Część osadzonych chorowała na tyfus. Dzienne racje żywnościowe wynosiły 10 dkg chleba dziennie. Kobieta dodała, że co jakiś czas do celi wpadali pijani strażnicy i kazali podpisywać listy. Jednocześnie mówili, że kobiety podpisują na siebie wyrok.

Po dwóch miesiącach odsiadki, kiedy cele były pełne, więźniów skierowano do Bełżca. Pierwszą próbę ucieczki kobiety podjęły jeszcze w drodze na dworzec, zostały jednak wyłapane przez świadków. Autorka zapisała, że wśród 100 kobiet z którymi dzieliła wagon, inicjatywę przejęła około sześćdziesięciopięcioletnia kobieta z Buczacza (brak imienia). Gdy pociąg ruszył, wyrywały deski ze ścian tworząc dziurę przez którą mogły się przecisnąć. W końcu zaczęły wyskakiwać na torowisko. Autorka zapisała, że w wagonie została tylko młoda dziewczyna, która nie chciała rozstać się ze schorowaną matką.

Autorkę postrzelono w czasie ucieczki, wiele kobiet zginęło zastrzelonych przez żołnierza siedzącego na dachu składu. W tekście informacje dotyczące miejscowej ludności, głównie ukraińskiej, która chodziła wzdłuż torów, okradała ciała z ubrań, a żywych odprowadzała na gestapo. Dalsza treść wyjawia, że nasyp wzdłuż którego odbywał się proceder, był jedyną trasą wiodącą na tym odcinku do Bełżca (około 5km od obozu). Ucieczki odbywały się często, więc pojawianie się takich ludzi po przejeździe uznawane było za normę.

Kobieta z małą dziewczynką (brak imienia), naga i bosa przeszła 10 km do Żółkwi. Tam okazało się, że uciekinierów jest więcej. Wszyscy zostali spędzeni na plac, gdzie mieli czekać na kolejny transport. Po kilku dniach nadjechał pociąg i kobiety ruszyły do Bełżca. Autorka znowu zaczęła demontować deski, wraz z dziewczynką, z którą była wcześniej, wyskoczyła na torowisko. Zaprowadziła ją do pobliskiej wsi, gdzie udało im się znaleźć chłopa skłonnego im pomóc. Po kilku godzinach na miejscu, Autorka ruszyła do Żółkwi. Okazało się, że mieście panował już spokój, a jej udało się przedostać do getta. Spędziła tam sześć tygodni.

Autorce udało się wyjść z getta dzięki pomocy Polki, która postanowiła zatrudnić ją jako opiekunkę do dzieci. Kobieta dodała, że była prześladowana przez Banderowców (prawdopodobnie chodziło o szantaże).

 

Do relacji dołączony "Wyciąg z zeznania złożonego w Wojewódzkiej Żydowskiej Komisji Historycznej w Krakowie". Tekst pokrywa się z częścią relacją, stąd można wnosić, że relacja w rzeczywistości jest zeznaniem złożonym przed tą komisją, i później został przekazany do zbioru relacji.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Gizy Petranker]
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
3 strony rękopisu + kopia w maszynopisie
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1946
Stan zachowania: 
Maszynopis czytelny
Sygnatura: 
301/1213
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Na dokumencie pieczęcie Żydowskiego Instytutu Historycznego oraz archiwum tegoż. Ze słów Autorki spisała Róża Bauminger. Relacja praktycznie pozbawiona dat i informacji topograficznych. Tekst suchy, praktycznie pozbawiony emocji. Dość chaotyczny.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Główne tematy: 
Prześladowania, transporty do obozu zagłady, ucieczki, więzienie, bicie
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1942 do 1944
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja