[brak]

Tekst powstał w roku 1945 lub 1946, obejmuje wydarzenia z okresu od 1944 do 1945.

Relację otwierają informacje dotyczące wkroczenia wojsk niemieckich do miejscowości pochodzenia Autorki. Kobieta opisała dość szczegółowo wprowadzane antyżydowskich praw (w tym nakazu noszenia łat), kontrybucje, wyrzucanie z mieszkań oraz wprowadzenie godziny policyjnej ("od 11 do 6 wolno było wychodzić na ulice"). Opisała także jak przetrzymywani przez niemieckich żołnierzy byli żydowscy zakładnicy, których uwolnienie uzależnione było do przekazania oprawcom odpowiedniej kwoty.

Następne fragmenty opatrzono datami:

Kwiecień 1944 – utworzenie getta w Berehowie. Przesiedlani do miasta Żydzi kwaterowani byli w starej fabryce cegieł za miastem.

Maj 1944 – Autorka została przewieziona do Auschwitz (blok 22). Mieszkała razem z Węgierkami, Czeszkami i Rumunkami. Następnie przeniesiono ją do Birkenau, Lagier C, gdzie mieszkała przez trzy miesiące. Zapisała, że na jednej pryczy spało 12-14 osób. Kobiety przechodziły ciągłe selekcje. Na krótko przed kolejną deportacją Autorka zachorowała na szkarlatynę – w obozie była epidemia.

Sierpień 1944 – transport 1200 kobiet z Birkenau do obozów pracy. Autorka, przez Berlin (gdzie odłączono osiem wagonów, łącznie z około 400 kobietami), dostała się do obozu pracy w Boizenburgu. Pracowała w fabryce samolotów i okrętów. W tym fragmencie szczegółowy opis obozu wraz z odręczną mapą.

28 kwietnia 1945 – Autorka zanotowała, że przez dwa tygodnie więźniarki nie były prowadzone do pracy. W końcu zarządzono ewakuację. Po czterech dniach marszu strażnicy zaczęli opuszczać więźniarki, został tylko Lagerkommandant i dwóch esesmanów. W miejscowości Ludwigslust kobiety natknęły się na amerykańskich żołnierzy.

Autorka zapisała, że Amerykanie mieli już pod opieką innych więźniów, wyzwalanych z kolejnych obozów. Widząc nową grupę postanowili pootwierać dla nich niemieckie wille – tam więźniarki były kwaterowane. Zanotowała także, że alianccy żołnierze dawali dobrze jeść, częstowali także czekoladą i papierosami. Relację kończy zdanie: "Nie pozwolili zabierać niem. rzeczy, mówili, że nie zachowywali się po ludzku, ale żądali by więźniowie teraz pokazali, że są ludźmi."

 

Relacja zawiera dużo lakonicznych informacji, tylko opis jednego obozu pracy jest w miarę szczegółowy. Relacja spisana bez emocji, nie zawiera informacji o karach, zachowaniu strażników czy relacjach miedzy więźniami.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Berty Very]
Opis fizyczny: 
3 stron rękopisu w języku polskim + odpis w maszynopisie.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
Od 1945 do 1946
Stan zachowania: 
Dobry, czytelny i zdigitalizowany tekst
Sygnatura: 
301/253
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Tekst spisała (i prawdopodobnie przetłumaczyła na język polski) osoba przeprowadzająca z Autorką wywiad - brak imienia i nazwiska. Wskazuje na to użycie form "Barta wyjechała" oraz to, że Autorka pochodziła z terytorium Węgier i najpewniej posługiwała się językiem węgierskim i jidysz, jej znajomość języka polskiego nie jest udokumentowana.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja