[brak]

Tekst powstał w roku 1945 lub 1946, obejmuje wydarzenia z okresu od 1941 do 1945.

Relację otwierają ogóle informacje o sytuacji Żydów w Niderlandach w 1941 roku. Autorka zanotowała, że niektóre z ulic były zamknięte dla ludności żydowskiej, a w całym mieście obowiązywała godzina policyjna. Niżej adnotacja dotycząca zachowań miejscowej ludności, która stosunkowo chętnie pomagała Żydom, okazywała im życzliwość i niechętnie patrzyła na jakiekolwiek krzywdzące tę ludność prawa.

Na początku tekstu znajduje się także adnotacja dotycząca aresztowania narzeczonego Autorki (brak imienia) 20 lutego 1941 roku. Znalazł się on wśród tysiąca Żydów złapanych tego dnia na ulicach. Autorka nie miała żadnych informacji o jego losie.

Następna część pobieżnie omawia okres 21 miesięcy, które Autorka spędziła ukrywając się u chłopa mieszkającego w okolicach Rotterdamu. W tekście nie pada jego imię, pojawia się za to informacja mówiąca, że kobieta ukrywała się u niego z rodziną – jest to jedyna wzmianka dotycząca jakichkolwiek krewnych Autorki.

Kobietę aresztowano w kwietniu 1944 roku. Brak informacji, czy odbyło się to na podstawie donosu, rewizji czy z innego powodu. Przewieziono ją do aresztu, gdzie poddano wielogodzinnym przesłuchaniom. Padały przede wszystkim pytania dotyczące holenderskich Żydów. Później kobietę przewieziono do obozu w Westerbrok, a następnie do Birkenau (znalazła się w obozie 9 maja).

W Birkenau kobieta przeszła selekcję, w której oddzielono kobiety od mężczyzn, najstarszych członków transportu odesłano do komór gazowych. Pierwszych dwanaście tygodni Autorka spędziła nie pracując, później odesłano ją do kopania ziemi (brak dokładnego wyjaśnienia). Strażnicy obchodzili się z więźniarkami brutalnie – kopaniem i biciem zmuszali do szybszej pracy.

Autorka zapisała, że ciężka praca i kiepskie wyżywienie doprowadziły ją do choroby. Przeniesiono ją do obozowego szpitala – lekarze mieli być dobrzy dla więźniarek, pielęgniarki nie różniły się od strażników. Brak informacji o leczeniu, aprowizacji szpitala i chorobie.

Kobieta zapisała, że po skończeniu terapii została skierowana do szwalni. Praca okazała się gorsza od poprzedniej, nastąpiło też generalne pogorszenie się warunków w obozie.

Drugi raz trafiła do szpitala niedługo przed jego ewakuacją. Ponieważ przebywała w nim w styczniu 1945 roku, nie zmuszono jej do opuszczenia terenu obozu. Doczekała wyzwolenia na miejscu.

 

W tekście brak emocji i opisów. Relacja przypomina raczej suche notatki dotyczące losów Autorki niż wspomnienia. Krótkie zdania, dużo równoważników.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
[Relacja Henryki Knap]
Opis fizyczny: 
2 strony rękopisu w języku polskim + odpis w maszynopisie.
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
Od 1945 do 1946
Stan zachowania: 
Dobry, czytelny i zdigitalizowany tekst
Sygnatura: 
301/256
Tytuł kolekcji: 
Zespół: Relacje ocalałych z holokaustu (zespół 301)
Uwagi: 
Tekst spisała (i prawdopodobnie przetłumaczyła na język polski) osoba przeprowadzająca z Autorką wywiad - brak imienia i nazwiska. Wskazuje na to fakt, że Autorka pochodziła z terytorium Holandii i najpewniej posługiwała się językiem niderlandzkim, jej znajomość języka polskiego nie jest udokumentowana.
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja