b.t. [ Halusiu Kochana. Oboje…]

Kolekcja listów Zofii i Mieczysława Lurczyńskich do Haliny Martin. Znają się z dawnych czasów. Mieczysław Lurczyński (malarz, poeta, pisarz), ukrywał się przed gestapo w majątku Pawłowice, którym w czasie wojny zarządzała Halina Martin. Artysta organizował tam słynne wieczorki pawłowickie. W listach przeważnie każdy z małżonków pisze oddzielnie, od siebie, ale czasem podpisywane są wspólnie.

Pierwszy list pochodzi z maja 1961 roku. Zofia gratuluje Halinie wnuczki. Za kilka dni oboje z mężem wybierają się do Londynu i mają się z nią spotkać.

Następne listy pisane są już w latach 70-tych. Na początku 1973 r. listy nawiązują do niedawnej śmierci męża Haliny, Wiktora [3.12.1972 r.]. Przyjaciele starają się jej dodać otuchy w tym trudnym czasie. Zapraszają do siebie do Paryża, żeby oderwała się trochę od codziennych spraw. Mieczysław w tym czasie dużo maluje, urządza wystawy. Ich mieszkanie zapełniło się obrazami, myślą o znalezieniu czegoś większego. W 1975 r. latem Mieczysław trafia do szpitala z powodu lewostronnego paraliżu. Przez wiele tygodni jest rehabilitowany, by powrócić do względnej sprawności. Zofia bez reszty oddaje się pielęgnacji męża, który ma również kłopoty ze wzrokiem. Uszkodzone zostały jakieś nerwy. W grudniu chory wraca do domu, ale nadal wymaga opieki. Do wyzdrowienia jeszcze daleko. W 1977 r . małżonkowie wyjeżdżają do Rawenny na wakacje, są zachwyceni miastem. Potem wybierają się do Kadyksu.

Zofia podziwia Halinę za jej niezwykłą energię. W wieku sześćdziesięciu paru lat kobieta prowadzi nadal bardzo aktywne życie rodzinne, towarzyskie, naukowe. Do tego planuje jeszcze przeprowadzkę do innego domu. Autorka żałuje, że nie może odwiedzić Haliny, nie może zostawić męża samego, a podróż z nim byłaby bardzo trudna. Marzy o odpoczynku. Od zachorowania Mieczysława pracuje bez przerwy. Jego stan zdrowia poprawia się na tyle, że może powrócić do malowania i pisania. Jego twórczość jest dla niego wszystkim, nie mają dzieci.

Na początku lat 80-tych w listach jest mowa o sytuacji w Polsce. Po wprowadzeniu stanu wojennego czują się bezsilni, że nie mogą nic zrobić. Są oburzeni reakcjami z Europy i USA. Zofia coraz bardziej czuje się zmęczona, brakuje jej kontaktu z ludźmi. Namawia Halinę na przyjazd do Paryża, żeby mogły się jeszcze zobaczyć, tęskni za nią. Współczuje Halinie z powodu choroby jej matki. Ubolewa, że rak panoszy się wśród ich najbliższych, zabiera ukochane osoby. Ostatni list jest z sierpnia 1988 r. Autorka nadal opiekuje się chorym mężem, ale sama ma już coraz mniej sił i jest schorowana. Ma już 82 lata. Marzy o wakacjach.

Autor/Autorka: 
Współautorzy: 
Inny tytuł: 
b.t. – korespondencja do Haliny Martin
Miejsce powstania: 
Paryż
Opis fizyczny: 
rps., 26 s. luź.; ; 30 cm i mniej
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
Od 1961 do 1988
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
2439/25, 190
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Haliny Martin
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum osobiste
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
list