b.t. [Kochany Tatusiu, dlaczego…]

Kolekcja listów Krystyny Martin (Kai) do rodziców. Dziewczynka przebywa w elitarnej szkole z internatem - St. Felix w Southwold (hrabstwo Suffolk). Listy dotyczą głównie spraw związanych ze szkołą. Większość z nich pisanych jest w roku szkolnym 1951/52, kiedy Kaja przygotowuje się do egzaminów maturalnych. Omawia z rodzicami przedmioty, jakie ma wybrać do zdawania, bo z tym wyborem wiąże się możliwość późniejszego studiowania na Uniwersytecie (opcje: Oxford, Cambridge, Londyn). Kaja bierze pod uwagę studia medyczne, gospodarstwa wiejskiego lub artystyczne (związane ze sztuką zdobniczą – kwiatową). Interesuje ją nauka, szczególnie chemia i biologia i chętnie przystaje na propozycję ojca, żeby poszła na fizjoterapię, bo studia są krótsze (tylko 3 lata) i dają jej możliwość kontynuowania studiów na medycynie. Ale realizuje też rozszerzony program artystyczny. Wiemy, że chodzi na lekcje rysunku, maluje, gra na pianinie. Pianina jednak nie lubi, a zwłaszcza nauczycielki pianina, która ja nawet kiedyś uderzyła. W pierwszym liście z tej kolekcji prosi ojca, by napisał do szkoły z prośbą o zmianę nauczycielki lub instrumentu. Zawsze marzyła o skrzypcach i lepiej jej szło na tym instrumencie, jak się go kiedyś uczyła. Autorka pisze o różnych wydarzeniach z życia szkoły, np. przygotowania do przedstawienia operetki, zbieranie funduszy na krzesła składane do wielkiej Sali. Pisze też o surowym i w wielu punktach przestarzałym regulaminie szkoły, np. o zakazie wchodzenia do przegródki innych dziewczynek w sypialni, z wyjątkiem momentu sznurowania gorsetów (przepis sprzed 50 lat, gorsety dawno wyszły z użycia), o zakazie wnoszenia na górę piór i atramentu, o zakazie jedzenia w sali. Otrzymała nawet karę, gdy rozdawała owoce koleżankom – ktoś na nią doniósł i musiała wypisać wszystkie zakazy. Słodycze są wyłącznie na przydział, który wykupują rodzice i dostarczają do szkoły. Łakocie trzymane są pod kluczem i wydawane jedynie w soboty w dni wolne.

Dziewczynka bardzo tęskni za domem i rodzicami. Wyczekuje odwiedzin, spotkań z nimi, listów. Ferie też woli spędzać w domu z rodziną, zamiast korzystać z wyjazdów organizowanych przez szkołę. Gdy zbliżają się egzaminy, w szkole panuje coraz bardziej napięta atmosfera pracy, dziewczęta uczą się w każdej wolnej chwili. W czerwcu odbywają się egzaminy. Autorka wspomina też o ustnym egzaminie z francuskiego – wyniki mają być dopiero we wrześniu, ale już wiadomo, że cała klasa zdała. W lipcu odwiedzają ją rodzice z babcią, która przyjechała na wakacje z Nowego Jorku.

W kolekcji znajdują się również listy ojca, Wiktora Martina, do córki. Mężczyzna jest dosyć stanowczy i rzeczowy, ale wykazuje dużo troski o obie córki (często przypomina Kai, żeby napisała do młodszej siostry). Daje Kai instrukcje, wychowuje, tłumaczy, jak należy postępować i dlaczego, jakie mogą być konsekwencje. Zwraca jej uwagę na pewne aspekty, które świadczą o dobrym wychowaniu. W korespondencji tej czuć dbałość o konwenanse.

Autor/Autorka: 
Współautorzy: 
Inny tytuł: 
b.t. – korespondencja do rodziców
Miejsce powstania: 
Southwold (szkoła St. Felix)
Opis fizyczny: 
rps., 27+34 s. luź.; ; 22 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
Od 1949 do 1952
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
2439/192
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Haliny Martin
Uwagi: 
W tym 34 str. listów Wiktora Martina do córki z tego samego okresu.
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
list