b.t. [Urodziłam się 27 września 1926 r. …]

 

Autorka w skrócie opisuje swoje życie, a w szczególności zesłanie na Syberię. Tekst przeplatany jest wierszykami i piosenkami, które powstawały na wygnaniu.

Opowiadanie zaczyna się od opisu rodzinnej wsi autorki, Rafajłowej i walk o nią w czasie I wojny światowej. Obecnie wieś nazywa się Bystrica. W 1938 r. dziewczyna zdała do gimnazjum i w nagrodę ojciec zabrał ją do Lwowa – te obrazy często wspominała na obczyźnie. Również widok wkraczającego na polskie ziemie wojska radzieckiego (17.09.1939 r.) wrył się w jej pamięć. W Nowy Rok 1940 r. NKWD aresztowało ojca, przeprowadziło przy tym rewizję, poszukując broni. Więcej go nie zobaczyła, został zamordowany w 1944 r.

W kwietniu 1940 r. znów przyszło NKWD i znów była rewizja. Dano im 2 godz. na spakowanie rzeczy i wywieziono wraz z matką i siostrą w głąb Rosji. Po 6 tygodniach o głodzie i chłodzie, w bydlęcych wagonach, dotarli do Północnego Kazachstanu, Kustanajska Obłast, Fiodorowski rejon. Tymczasowo umieszczono ich na kwaterach u kołchoźników. Po dwóch dniach kazano im pracować. W 1942 r., po pertraktacjach gen. Sikorskiego ze Stalinem, otwarto polska szkołę w Kustanaju. Tam Maria chodziła do III klasy gimnazjum, ale nie trwało to długo. Po wyprowadzeniu przez gen. Andersa polskiego wojska do Iranu, szkołę zamknięto, niektórych profesorów aresztowano, a uczniowie musieli wrócić do pracy. Polaków w tym czasie szczególnie źle traktowano. Maria zachorowała i znalazła się w szpitalu. Po wyjściu skierowano ja do lżejszej pracy – sprzątanie biura. Po pewnym czasie udało jej się dostać pracę biurową. Matka zarabiała robieniem na drutach rękawic na front, a siostra stróżowała. Zapadła wtedy na epilepsję. Życie stawało się coraz cięższe, ale doczekały końca wojny.

Do kraju wróciły w maju 1946 r. Zamieszkały w Szczecinie, a następnie w okolicy Grudziądza. Znalazła ją jej profesorka ze Stanisławowa i ściągnęła do siebie do Bytomia. Mieszkała u niej, pracowała i uczyła się. Wyszła za mąż za chłopaka z Polesia. Oboje nie mieli nic, ale po doświadczeniach na Wschodzie czuli się silni. Mąż, po szkole rolniczej, otrzymał pracę kierownika majątku na Żuławach, ale nie chciał należeć do partii więc po pewnym czasie zdecydował, że pójdzie na swoje gospodarstwo (1957 r.). Otrzymali 4 ha pola i musieli sami zbudować dom i budynki gospodarcze. Było ciężko, ale dali sobie radę. W momencie pisania tych wspomnień oboje byli już na emeryturze.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Elbląg
Opis fizyczny: 
rps., 4 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1990
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
ZS 132
Tytuł kolekcji: 
Kolekcja wspomnień Związku Sybiraków
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia