b.t.[Dane dotyczące wywiezienia…]

Jest to relacja Anny Kozak, przebywającej od 1952 w klasztorze, przesłana przez siostrę jej matki, Anielę Zahaczewską. Anna opowiada o deportacji w głąb Rosji w czerwcu 1940 r. oraz o dalszej tułaczce po ZSRR i wyjściu z wojskiem Andresa.

Przed wojną Anna mieszkała z rodzicami w Katowicach. W momencie deportacji miała 13 lat. Została wywieziona razem z matką, Kazimierą Kozak do Swierdłowskiej Obłasti, za Uralem. Początkowo mieszkały w posiółku w lesie, gdzie matka pracowała przy wyrębie drzew. Po wybuchu wojny rosyjsko-niemieckiej (amnestia dotarła do nich 31.08.1941 r.) Polacy mogli przemieszczać się w ramach Rosji azjatyckiej. Z ich posiółku, którego większość stanowili Żydzi, 60 katolików wyjechało do miasteczka Pierwowralsk, ale tam ich nie przyjęto i skierowano transport dalej na południe. Po 2 miesiącach jazdy wagonem towarowym znaleźli się nad Amudarią, stamtąd płynęli dalej barką (ok. 1 tyg.). Następnie zostali rozwiezieni do kołchozów. Anna z matką trafiły do kołchozu „Woroszyłow”, gdzie obie pracowały przy zbiorze bawełny. Najbliższe miasteczko to był Szabas. Po 3 tygodniach przewieziono je jeszcze dalej na południe, do Bucharskie Obłasti, do kołchozu „Komunizm”, koło miasta rejonowego Karakul. Tam pracowały również przy uprawie bawełny. Za pracę otrzymywały tylko kartki na jedzenie, po które trzeba było chodzić kilka kilometrów do magazynu. Tam w kolejce spotykały innych Polaków z okolicznych kołchozów, którzy przekazywali sobie wieści o narastającym głodzie, zachorowaniach na tyfus, przypadkach śmierci z głodu. W marcu 1942 r. poszły z matką do Karakulu, gdzie urzędował polski Delegat. Ten obiecał im możliwość wyjazdu do Buchary – matka miała tam zorganizować ochronkę dla dzieci polskich. W dniu 1.04.1942 r. opuściły kołchoz wraz z p. Wołoszyńską, jej córką i siostrą. Mąż i syn p. Wołoszyńskiej w połowie lutego zostali zwerbowani do Armii Andresa i oni ściągnęli resztę rodziny z kołchozu, by umieścić ich przy oddziałach wojskowych w Kuminie. Po wielu trudach dotarli do Buchary, gdzie już panowała zaraza czerwonki i tyfusu. Matka Anny zachorowała na początku czerwca i zabrano ja do szpitala, gdzie wkrótce zmarła. Anna pozostała dalej w ochronce, a 2.08.1942 wyjechała z transportem do Krasnowodska. Stamtąd przewieziono ich okrętem do Palhlevi w Persji i następnie przez Teheran, Ahwar, Zatokę Perską do Karachi. Tu spędziła 6 tygodni w szpitalu. Do obozu wróciła w listopadzie i na początku grudnia wyruszyła z kolejnym transportem do Bombaju, a potem przez Ocean Indyjski do Afryki. Znalazła się w Tanganice (obecnie Tanzania), zamieszkała w powstającym właśnie Polskim Osiedlu Tanger, położonym u stóp wulkanu Meru, 80 km od Kilimandżaro. Tam rozpoczęła naukę w gimnazjum. W 1946 zdała maturę. Po kilkumiesięcznym pobycie w Nairobi, wróciła do Tangeru na wieść o możliwości powrotu do kraju. Wyjechała z transportem w czerwcu 1947 r. z Tangeru do Mombasy, dalej okrętem do Genui, a następnie pociągiem towarowym do Polski. W dniu 19.08.1947 r. dotarli do kraju. Transport został rozwiązany w Dziedzicach.

Na końcu tekstu znajdują się informacje o różnych osobach i ich losach, które Anna spotkała podczas swojej tułaczki na obczyźnie.

Autor/Autorka: 
Współautorzy: 
Miejsce powstania: 
Katowice
Opis fizyczny: 
rps., 6+1 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1996
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AWII/2561
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
list