b.t.[Ja niżej podpisana…]

Autorka pisze do Archiwum Wschodniego w związku ze swoimi wspomnieniami, które przesłała na konkurs tygodnika „Kontakty”. Cieszy się, że po wielu latach ktoś się zainteresował losami Polaków zesłanych na wiele lat na Syberię. Gdy opuścili obóz, musieli iść pieszo 70 km przez tajgę. Nie wszędzie ich przyjmowano, żebrali o parę kartofli, by nie umrzeć z głodu.

Teraz wstydzi się za takich Polaków, jak Miller i Wiatr i ich partia. Chętnie by ich wysłała na Syberię, by zrozumieli, co znaczy wolna Polska. Należy bronić takich ludzi jak Moczulski. Jest rozgoryczona, że choć pracowała od 12 roku życia, nawet teraz jest jej bardzo ciężko. Ma upośledzoną córkę (27 l), 94-letnią teściową. Oboje z mężem żyją z emerytury, dotąd nie otrzymywali żadnej pomocy od państwa.

Tekst jest pisany dosyć prostym językiem. Często zdarzają się błędy ortograficzne.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Sieroszowice
Opis fizyczny: 
rps., 2 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1991
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AWII/466
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
wtorek, Kwiecień 23, 1991
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
list