Dzień….. jeden z wielu.

Autorka opisuje jeden dzień swojej ciężkiej pracy w obozie pod Archangielskiem, na dalekiej północy ZSRR. Została tam wywieziona w lutym 1940 r. z 10-miesięcznym synkiem, Jerzym.

Jest Boże Narodzenie 25.12.1940 r. a dla niej jest to zwykły dzień pracy. Codziennie musi wstawać o piątej rano, starając się nie zbudzić dziecka. Jest jeszcze ciemno, kiedy musi przygotować klacz (wychudłą szkapę o imieniu Groza), zaprząc ją do sań i stawić się w lesie na swoim stanowisku pracy. Jej zadaniem jest zwożenie ściętego drzewa na miejsce zwałki. Większość pracy wykonuje po ciemku, bo słońce zimą pokazuje się tylko na krótką chwilę. Jedynym odpoczynkiem w ciągu dnia pracy jest przerwa obiadowa, kiedy może trochę ogrzać się przy ognisku. Po ciężkiej pracy musi jeszcze oporządzić konia i dopiero wtedy może wrócić do domu, gdzie czeka na nią mały synek. To najmilszy moment dnia.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Londyn
Opis fizyczny: 
kopia mps., 2 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1950
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AWII/3047
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Osoba, której dotyczy treść.: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum osobiste
Główne tematy: 
Ciężka praca w łagrze na dalekiej północy Rosji.
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
1940
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia