Echa z przeszłości

Tekst podzielony na rozdziały: I. Wstęp, II. Z pomroki czasu,  II. [sic] Owczary, III. Pisklęta wyfrunęły z gniazda, IV. Portrety rodzinne. We wstępie autorka pisze o swej fascynacji przeszłością oraz potrzebie ocalenia opowieści, których słuchała od najmłodszych lat. Jest to „próba spisania fragmentów dziejów naszej rodziny i związanych z nią ludzi”. Do maszynopisu załączona jest obszerna bibliografia – historyczna, heraldyczna etc. – mimo to autorka podkreśla, że praca „nie usiłuje być traktatem historycznym i nie wnosi /niestety/ niczego nowego do badań w tej dziedzinie”. Mimo tego zastrzeżenia tekst ma chwilami charakter rozprawy naukowej – zmienia się to dopiero przy opisach bliższej rodziny, które są wyraźnie nacechowane emocjonalnie. Dodatkowo relacja autorki jest jednostronna – skupia się na dokonaniach przodków i podkreśla jedynie szlachetne oraz pozytywne cechy kolejnych postaci. Praca ma być „hołdem, złożonym mojej Cudownej Matce. Będzie to niewątpliwie jakiś nikły cień tego, co chcę wyrazić. Ale ten cień może pozostanie”. Matkę autorki (Marię Barkenberg z domu Sternstein-Helcel) można też potraktować jako centralną bohaterkę opowieści rodzinnej – Barkenberg przytacza wiele historii z dzieciństwa i młodości matki (na przykład jej działalność w biurze Rady Zjazdów Organizacji Polskich w Petersburgu podczas wybuchu rewolucji w 1917 r.), ponadto właśnie do niej doprowadza kolejne linie genealogiczne.

Rozdziały są bardzo dokładnym zapisem historii rodzinnej, popartym obszerną bibliografią oraz badaniami źródłowymi (m.in. w archiwach krajowych, lecz także zagranicznych – autorka wspomina np. o wyjeździe „badawczym” do Austrii). W rozdziale „Z pomroki czasu” Barkenberg opisuje kolejne gałęzie swojego drzewa genealogicznego: rodzinę Dunin-Wąsowiczów (protoplastów matki po kądzieli od XIV w.), rodzinę Wielogłowskich (druga linia protoplastów matki, od Ottona Comes z Wielogłów z XIII w.), rodzinę Gozdawa-Gostkowskich, Stanowskich, Żylińskich (protoplastów ojca autorki, a w opisie ich rodu umieszcza także historię „straszliwego mezaliansu”: prababka Żylińska wyszła za mąż za duńskiego bankiera Roberta Barkenberga – którego owocem był dziad autorki). Ostatnia opisywana gałąź to rodzina Sternstein-Helclów. Rozdział „Owczary” jest poświęcony opisowi domu rodzinnego dziadków ze strony matki, o których pisze z ogromną czułością. Rozdział „Pisklęta wyfrunęły z gniazda” Barkenberg poświęca młodości swych rodziców, a także sióstr matki. W tle rodzinnej opowieści pojawiają się wydarzenia historyczne: wybuch I wojny światowej i rewolucji 1917 r. Rozdział „Portrety rodzinne” zawiera opisy członków bliższej rodziny autorki. Pojawia się matka, Marylka Barkenberg, ciotki – Irena Rzewuska, Janina Vietinghoff-Scheel i Alicja Sternstein-Helcel, oraz inni.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Warszawa
Opis fizyczny: 
format A4, miękka oprawa
Postać: 
oprawa zeszytowa
Technika zapisu: 
fotografia (jako oryginalne źródło / dzieło)
inne
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
Zasób dostępny
Data powstania: 
1986
Stan zachowania: 
Przeważnie dobry, niektóre strony są nieco rozmyte (ale czytelne)
Sygnatura: 
Rps akc. 12537
Uwagi: 
Maszynopis zilustrowany licznymi fotografiami. Wklejone również ręcznie narysowane, rozkładane drzewa genealogiczne.
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Główne tematy: 
fascynacja przeszłością, dzieje rodziny, hołd złożony matce, drzewo genealogiczne, domy rodzinne, wojna i rewolucja
Nośnik informacji: 
papier
fotografia / skan
Typ zasobu: 
inne