Pamiętnik mojego życiorysu

Teresa Wolak wspomina w swoim pamiętniku, że urodziła się w Ślemieniu na Śląsku, w biednej rodzinie (nieposiadającej ziemi) i liczącej czternaściorgo dzieci. Wszyscy mieszkali w jednym pokoju. Po wybuchu II wojny światowej ojciec, główny żywiciel rodziny, został wysłany do obozu. Autorka zapisała: „Mama żywiła nas herbatą z sacharyną i ziemniakami z kwaśnicą”. Zanotowała także, że Niemcy „robili egzekucje, wieszali po 10-ciu Polaków. Dzieci niemieckie mściły się na nas, bili i targali nas za włosy, teczki rzucały do wody. Trzech chłopaków złapali mnie i koleżankę, zeszyty nam podarli, włosy obcięli i zbili nożem”. Kiedy miała dziesięć lat, jej koleżanka z klasy, Basia Kubowiak, została spalona żywcem wraz z matką i pięciorgiem rodzeństwa: „Nikt nie dowiedział się dlaczego ich spalili. Ja rozpoznałam czaszkę Basi, miała warkocze, które nie zostały spalone, musiała włożyć głowę do brandury, bo głowa tam była”. Później opisuje moment wyzwolenia, po trzech miesiącach od zakończenia wojny Wolakowie wyjechali na zachód, zajmując gospodarstwo rolne w powiecie nyskim.

„Ja miałam szesnaście lat i wtedy zaczęły się w moim życiu trudności”. Matka zmuszała ją do wyjścia za mąż za osiem lat starszego od niej mężczyznę. Autorka pisze o wielkiej niechęci, wręcz nienawiści do tego mężczyzny. Groziła matce, że się otruje. Później zakochała się w rówiesniku, ale rodzina zagroziła, że wyrzucą ją z domu: „Byłam w rozpaczy, jak pogodzić miłość chłopca z miłością rodziców”. Jednak kiedy zaszła w ciążę, odbył się ślub i wesele. W ciągu kilku lat urodziła pięcioro dzieci. Po kilku latach jej mąż poznał inną kobietę i chciał odejść, wtedy doszło do wielu aktów przemocy z jego strony. Autorka zdaje szczegółową relację i stwierdza, że ta bolesna historia była powodem jej choroby nerwowej.  

Wolak w pamiętniku krytycznie pisze o warunkach życia na wsi: „U nas w wiosce żadną pracą kulturalno-oświatową nikt się nie interesuje. Dziewczynki żadnych książek. […] U nas w wiosce rodzi się bardzo dużo dzieci, w każdej rodzinie po 5-6 a nawet i 9-10. Świadczy to, że brak uświadomienia. […] Która matka odważy się na zabicie jest potępiania i wyśmiana. U nas mocna wiara religijna, księdzu noszą, co mogą, począwszy od drobiu, skończywszy na świni. Najwięcej do gadania ma ksiądz i wszyscy go słuchają". Dostrzega także niesprawiedliwy podział obowiązków: „Ja uważam, że więcej kobiet powinno być w zarządach. Kobiety więcej dbają o życie społeczne i kulturalne. Kobiety mają ciężką pracę, muszą pracować cały dzień z mężem w polu, mąż wieczór czyta książkę lub gazetę, żona musi sprzątać, prać i gotować do później nocy". 

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Radzikowice
Opis fizyczny: 
16 k. ; 21x29,7 cm
Postać: 
kartki w teczkach
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
dostępny
Data powstania: 
1962
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
do uzupełnienia
Uwagi: 
Pamiętnik Teresy Wolak został napisany na „Wielki konkurs na pamiętniki" (grudzień 1961), zorganizowany przez Komitet Badań nad Kulturą Współczesną PAN we współpracy ze Związkiem Młodzieży Wiejskiej, Zakładem Socjologii Wsi PAN i Ludową Spółdzielnią. Wybrane teksty opublikowano w w dziewięciotomowym wydaniu pamiętników młodzieży wiejskiej opatrzonym wspólnym tytułem „Młode pokolenie wsi Polski Ludowej”. Pamiętnik Wolak nie był publikowany. Tekst został przepisany z oryginału przez Ośrodek Dokumentacji Pamiętnikarskiej, działający w ramach Komisji Badań nad Kulturą Współczesną PAN.
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Główne tematy: 
czasy powojenne, przemoc w rodzinie, warunki życia na wsi
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1932 do 1962
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia