Polskie losy na Wschodzie. Wspomnienie

 

Rodzina autorki mieszkała w Nurcu, woj. Białystok, pow. Siemiatycze, gm. Milejczyce. Ojciec był nadleśniczym lasów państwowych. W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. przyszło NKWD. W domu była tylko matka, 14-letni brat, Andrzej (głuchoniemy), i 13-letnia Krystyna. Ojciec i najstarszy brat, Wojciech, byli poza domem. Gdy ojciec dowiedział się, że NKWD zabrało jego żonę i dwójkę młodszych dzieci, pojechał po starszego syna i razem uciekli do Generalnej Guberni, gdzie przetrwali wojnę.

Matka z dwojgiem dzieci została wywieziona pociągiem towarowym w głąb Rosji. Razem z nimi były inne rodziny leśników: Kucharczykowie, Lesserowie, Demczukowie oraz pani Ryniejska. W czasie podróży pomagał im praktykant leśny, Jan Nizio, który uciekł z transportu i przedostał się do Generalnej Guberni. Opowiedział ojcu o ich losie.

Z pociągu wysadzono ich na stacji Tiażyn, dalej jechali ciężarówkami i saniami. Po miesięcznej podróży, w marcu 1940 r. przybyli do osady Gramatucha, Nowosybirska obłast, gdzie znajdował się obóz pracy. Zamieszkali w dużym domu z bali drewnianych, w jednej izbie mieszkało po 6 rodzin. Wyżywienie było bardzo skromne (10 dkg chleba dziennie na osobę. Mężczyźni pracowali w kopalni złota. Zimą mrozy sięgały -60°C, było dużo śniegu. Dookoła były góry. Krystyna chodziła do szkoły, bratu przyznano pierwszą grupę inwalidzką.  Żyli z pieniędzy ze sprzedaży przywiezionych rzeczy. Wspomagał ich też ojciec, przysyłając pieniądze przez znajomych z Siemiatycz. W 1941 r. zezwolono im wyjechać z Gramatuchy. Pojechali na Zachód, ale niedaleko, bo nie mieli pieniędzy. Osiedlili się w Walerjanówce, Krasnojarska obł., w kołchozie, gdzie warunki sanitarne były bardzo złe. Wielu ludzi chorowało na tyfus. Matka wkrótce zachorowała na tyfus plamisty i w lipcu 1942 r. zmarła. Miesiąc po niej zmarł jej brat na krwawą dezynterię. Po śmierci bliskich zaopiekował się nią pan Demczuk, który został tylko z córką Kazią. Krystyna rozpoczęła pracę: w polu, w suszarni ziemniaków, w mleczarni, przy zwózce drewna, reperacji bielizny wojskowej i odśnieżaniu dróg. Cztery lata pracowała w kołchozie. Pod koniec również zachorowała na tyfus, ale udało jej się pokonać chorobę. W 1945 r., po podpisaniu umowy między rządami polskim i radzieckim o repatriacji Polaków z ZSRR, zaczęto organizować transport do kraju . Krystyna wróciła do Nurca w połowie 1946 r., tam czekał na nią ojciec. Brat, Wojtek,  mieszkał we Włoszczowej i pomagał jej  w aklimatyzacji. Po wakacjach rozpoczęła naukę, Najpierw skończyła Szkołę Gospodarczą w Radomiu, potem Szkołę Pielęgniarstwa Dziecięcego w Warszawie. W momencie pisania wspomnień była kierowniczka żłobka. Założyła rodzinę, miała męża, dwóch synów i czworo wnuków. Należała do Związku Patriotów Polskich.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Warszawa
Opis fizyczny: 
mps., 4 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
2026
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
ZS 110
Tytuł kolekcji: 
Kolekcja wspomnień Związku Sybiraków
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
sobota, Październik 15, 1988
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia