Radzieckie pranie

Autorka opowiada historię swojego męża, który na przełomie lat 50/60 zbudował prototyp pralki z bocznym wirnikiem.

Przez kilka miesięcy po powrocie z pracy znikał w na całe godziny w piwnicy, opracowując swój kolejny genialny projekt. Nie chciał zdradzić nad czym pracuje. Ona już dawno przestała wierzyć, że kiedyś będą pieniądze z jakiejkolwiek produkcji prywatnej. Wierzyły w niego tylko dzieci, ich własne i sąsiadów. Pozwalał im przyglądać się temu, co robi. Starsze mogły nawet przykręcać śrubki. Po dwóch miesiącach pokazał wreszcie żonie wynik swej pracy. Była to pralka, podobna do popularnej wówczas „Frani”, z tym, że wirnik miała nie na dnie, ale na bocznej ścianie. Można było też zaprogramować czas prania. Wreszcie miała swoją własną pralkę, nie musiała chodzić z praniem do sąsiadów. Mąż zbudował jeszcze jeden, ulepszony egzemplarz i już snuł plany uruchomienia małej produkcji, chciał zatrudnić kilku pracowników i rozkręcić interes. Obiecywał żonie, że świetlana przyszłość. Potem zaczęły się problemy z uzyskaniem patentu. Gdy pierwszy raz odmówiono mu przyznania patentu, wierzył jeszcze, że wystarczy coś poprawić, udoskonalić. Znowu całymi dniami siedział w piwnicy i przerabiał detale. W końcu jego projekt przyjęto do rozpatrzenia przez stosowną komisję i zaczęło się czekanie na odpowiedź. Po wielu miesiącach przyszło pismo, żeby uzupełnić jakieś parametry, wymiary, itp. Kolejne miesiące minęły na opracowywaniu projektu, rysowaniu, liczeniu, ustalaniu szczegółów. Oboje byli coraz bardziej zrezygnowani i przestali już wierzyć w szczęśliwy finał tej sprawy. Któregoś razu , a było to już ok. 2 lat po zbudowaniu prototypu, spotkała na targu znajomą, która powiedziała jej, że widziała w sklepie pralkę jej męża. Była pewna, że uruchomił już produkcję. Pani Agnieszka pobiegła do wspomnianego sklepu i zobaczyła na wystawie taką samą pralkę, tyle że produkcji radzieckiej. Do domu przyszło zawiadomienie, że projekt męża nie został zaakceptowany, ponieważ na rynku pojawił się właśnie prawie identyczny produkt produkcji radzieckiej. Ogarnęła ją wściekłość i rozgoryczenie, zatęskniła za czasami, kiedy chodziła z praniem do sąsiadki.

Miejsce powstania: 
s.l.
Opis fizyczny: 
mps., 7 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
2026
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AOII/36/PR
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Opozycji
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Nośnik informacji: 
papier