Relacja Joanny Szczęsnej nagrana 24 grudnia 1996 roku przez Piotra Śmiłowicza

Autorka opisuje początki swojej działalności opozycyjnej i zetknięcie się z organizacją „Ruch”.

Wychowała się na łódzkich Bałutach. Była na pierwszym roku polonistyki na Uniwersytecie Łódzkim, gdy miały miejsce wydarzenia z marca 1968 r. Wcześniej była w bardzo małym stopniu uświadomiona politycznie. Strajk studentów, potem procesy przywódców strajku w Uniwersytecie Łódzkim oraz sfałszowane jesienne wybory do Rady Wydziałowej ZSP były trzema ważnymi etapami dojrzewania w niej buntu i kształtowania się jej postawy politycznej. Uderzyło ją przede wszystkim wszechobecne kłamstwo. Wraz ze znajomymi utworzyli nieformalną grupę samokształceniową, by chodzić na różne oficjalne zebrania i zadawać niewygodne pytania. Liderem grupy był Stefan Türschmid, a należeli do niej m.in. Jacek Berezin, Ewa Sułkowska, Witek Sułkowski, Basia Wińczyk. Łączyły ich więzy towarzyskie, spotykali się na prywatkach, itp. Nie chcieli obalać ustroju, uważali, że da się go poprawić. Z czasem zostali wchłonięci prze organizację „Ruch”, pod wodzą Stefana Niesiołowskiego, choć różnili się w podstawowych założeniach. „Ruch” działał w konspiracji, podczas gdy oni byli grupą otwartą, zwracali na siebie uwagę. Wejście do „Ruchu” było wynikiem kontaktów pomiędzy Stefanem Türschmidem i Stefanem Niesiołowskim. Autorka nie miała wtedy świadomości, że jest to organizacja nielegalna, której ośrodek znajduje się w Warszawie. Kradli maszyny do pisania, by wydawać bibułę. Nie mieli pieniędzy na działalność. Autorka wpadła na pomysł, by wejść do współpracy z Żydem Wiktorem, który prowadził nielegalne interesy (hodowla baranów, szycie kożuchów). Zaproponowała, że ludzie z organizacji będą dostarczać produkowane przez niego kożuch do komisu. W kilka miesięcy organizacja wzbogaciła się o kilka tysięcy złotych. Niestety w czerwcu 1970 r. proceder ten został wykryty, a autorka trafiła na 9 miesięcy do więzienia. Żyd dostał pół miliona domiaru.

Autorce nie podobały się metody działania „Ruchu”. Wydawany przez nich Biuletyn był jej zdaniem zbyt agresywny. Dlatego razem ze Stefanem Türschmidem i jego narzeczoną, Basią Wińczyk, zaczęli wydawać alternatywne pismo. Zamieszczali w nim wyciągi ze specjalnych serwisów PAP, wybierając informacje, które nie pojawiały się w oficjalnych środkach masowego przekazu. Dostęp do tych materiałów miał ojciec kogoś z ich grupy.

W rezultacie aresztowania, autorka została wyrzucona ze studiów z wilczym biletem. Przeniosła się więc na KUL. Po skończeniu studiów zamieszkała w Warszawie, gdzie jej przeszłość więźnia politycznego otworzyła jej drogę do środowiska opozycyjnego.

Z perspektywy czasu autorka krytycznie ocenia działalność „Ruchu”, ponieważ jego konspiracyjna formuła była bardzo niedojrzała, co w konsekwencji doprowadziło do złamania życiorysów wielu młodych ludzi. Tylko nieliczni zrobili „kariery” polityczne.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
s.l.
Opis fizyczny: 
mps., 7 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1996
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AOI/191
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Opozycji
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
wtorek, Grudzień 24, 1996
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
relacja