Salut

Autorka opowiada o Warszawie, jaka pamięta ze stycznia 1945 r. – była dla niej „ bezkreśnie makabrycznym oceanem gruzów”, w którym nie umiała odnaleźć dawnych ulic i domów. W tekście opisuje, jak szła z jakimś towarzyszem od ul. Belwederskiej w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Można było poruszać się tunelami przekopanymi przez saperów, ale ciągle towarzyszył im lęk przed niebezpieczeństwem min i niewypałów. Na śniegu natrafili na ślady dużych męskich butów. Ślady zaprowadziły ich na Rynek starego Miasta, potem ul. Brzozową, Nowomiejską do Freta. W pewnym momencie zobaczyli żołnierza, stojącego obok zwalonego domu. Żołnierz trzymał w ręku zmarzniętego wróbla, którego wsunął pomiędzy cegły. Zaczął się tłumaczyć. Mówił coś o ludziach, którzy tam zginęli w czasie powstania. Zasalutował przed budynkiem. Dowiedzieli się, że idzie w stronę Wisły, poszli więc dalej za nim. Po pewnym czasie go stracili z oczu, ale udało im się dotrzeć na Pragę. Znacznie później autorka dowiedziała się, że w owym domu, przed którym salutował żołnierz, była kwatera sztabu AL w czasie powstania. Żołnierza nigdy nie odnalazła, ale pamięć o tej chwili zdecydowała o zamieszkaniu „w umarłym mieście, które ożyło”.

Autor/Autorka: 
Inny tytuł: 
Ze Starówki /1945-47/
Miejsce powstania: 
Warszawa
Opis fizyczny: 
mps., 3 s. luź.; ; 30 cm,
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1960
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
294
Tytuł kolekcji: 
Zbiór rękopisów
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia