Strona aryjska

Relacja dotyczy wydarzeń z lat 1943-1945.

Jest to zapis wspomnień kobiety ukrywającej wraz z mężem dużą ilość uciekinierów i uciekinierek z getta warszawskiego. Kaleta rozpoczęła od tego, że sam pomysł ukrywania podyktowany był współczuciem dla osób zmuszonych zamieszkiwać getto. Wspomina ona, że wraz z mężem przygotowali specjalny pokój i pomieszczenie piwniczne przystosowane do przebywania w nim grupy osób. Jak sama wspomina, dom ten, był bezpieczny, gdyż był częściowo zniszczony po bombardowaniach z września 1939 roku tak, że byli jedynymi osobami w nim mieszkającymi.

Autorka wspomina iż od osób ukrywających się pobierała opłatę w wysokości 500 złotych za osobę, oraz dodatkowo koszt zakupów. Wspomina też sytuację, kiedy cała grupa robiła składki dla jednej osoby, która została zupełnie bez pieniędzy, natomiast ona zrezygnowała wówczas z pobierania opłaty za mieszkanie tejże osoby.

W relacji pojawia się dużo informacji o jej wątpliwościach i strachu – głównie przed sąsiadami.

Wszystkie mieszkające w piwnicy osoby Autorka znała z imienia i nazwiska.

W dalszej części Autorka wspomina dwie sytuacje, kiedy to ktoś się dowiedział o żydowskich mieszkańcach domu. Dwa dni później przyszła polska policja prosząc o okup 3000 złotych od ukrywanej osoby. Wówczas mąż Autorki, powiedział, że wydali już „tych Żydów” Niemcom i jeżeli chcą to mogą zrobić przeszukanie. Policjanci uwierzyli jego słowom i tymczasowo zostawili Autorkę i jej męża w spokoju. Autorka wspomina też, że po pewnym czasie przyszli inni szmalcownicy i weszli bezpośrednio do piwnicy. Gdy ukrywani zgodnie z prawdą oświadczyli, że nie mają nic poza 75 złotymi, tamci przeprowadzili rewizję „nawet ginekologiczną rewizję”.

Autorka wspomina pomoc materialną, która na początku 1944 roku zaczęła napływać bezpośrednio do ukrywanych, a oni z kolei mogli ponownie zacząć jej płacić za utrzymanie. Wspomina również czworo uciekinierów z Pawiaka, którzy mieli wydostać się z więzienia za pomocą tunelu wykopanego w jednej z cel.

Kaleta wspomina też, że przeczuwając, że „coś się będzie działo” przygotowała zapasy. Wspomina jednak, że pojawiła się „jeszcze jedna komplikacja” – jedna z ukrywających się była w ciąży. Kaleta pisze, że wszyscy mieszkający namawiali ją na przerwanie ciąży, bądź uduszenie dziecka zaraz po porodzie. Miało to dać większe szanse pozostałym na przetrwanie. Kobieta się jednak na to nie zgodziła i zdecydowała się dziecko urodzić. Autorka wspomina, że zaaranżowała to w ten sposób, że ciężarna kobieta (kiedy zaczęła się akcja porodowa) przyszła w stroju „jak z ulicy” na górę do mieszkania Kalety, a ta, wezwała akuszerkę. W ten sposób upozorowały przypadkowe zjawienie się kobiety, której cała rodzina pozostała po prawej stronie Wisły (po powstaniu warszawskim znajdowali się tam już Rosjanie). Dzięki temu, ukrywająca się, wraz z noworodkiem, mogła zamieszkać z nimi legalnie nie narażając reszty ukrywających się na niebezpieczeństwo wykrycia.

Autorka wspomina, że wkrótce po tym, zimą, wszyscy razem doczekali wyzwolenia.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Łódź
Opis fizyczny: 
11 k. ; 30 cm.
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1948
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
301/3309
Tytuł kolekcji: 
Relacje Żydów Ocalałych z Zagłady
Uwagi: 
Relacja autoryzowana. Protokołowała Klara Mirska. Relacja posiada dwa stemple: Żydowskiej komisji historycznej i Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego.
Słowo kluczowe 2: 
Data dzienna: 
wtorek, luty 17, 1948
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Główne tematy: 
Żegota, ukrywanie Żydów
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1943 do 1945
Nośnik informacji: 
papier
mikrofilm
nośnik elektorniczny
Typ zasobu: 
relacja