Wspomnienia

Stanisława Rodowiczowa (z domu Rymkiewicz) spisała dawne rodzinne wydarzenia, aby pozostawić pamiątkę dla dzieci i wnuków. Centralnym tematem jej relacji jest zesłanie rodziny Rymkiewiczów na Syberię. Autorka opisuje ciężkie warunki życia i surowy klimat, a także często przypomina, jak bliskie były jej zawsze idee pracy organicznej.

Stanisława Rymkiewicz urodziła się w 1858 r. w Użwentach koło Kowna (Litwa), w zamożnej rodzinie szlacheckiej. Jej najwcześniejsze wspomnienia związane są z wyjazdem nad morze do Libawy w 1862. W tym czasie bawił tam car z rodziną, co wywołało napięcie i niezadowolenie wśród licznie wypoczywającego w Libawie żmudzkiego ziemiaństwa. Ojciec Stanisławy został oskarżony o wspieranie powstańców styczniowych i skazany na zesłanie do Tobolska. Na Syberię wyjechała cała rodzina Rymkiewiczów, a dobrowolnie podążyła za nimi służąca Karolina. Autorka zaznacza, że Karolina wywodziła się z „dawnych poddanych”, ale portretuje ją w sposób czuły i jest do niej przywiązana.

Stanisława pisze, że Tobolsk jest miastem rozległym i słabo zaludnionym, a znaczną część mieszkańców stanowią zesłańcy z Litwy. Wiele miejsca poświęca swoim rodakom. Zwraca szczególnie uwagę na zaradność Polaków i Polek, którzy szybko przystosowali się do trudnych warunków bytowych. Przykładem zaradności  jest ojciec Stanisławy, który założył w Tobolsku dwa sklepy i wynajmował pokoje na atelier fotograficzne Michała Szabuniewicza. W trakcie pobytu na Syberii Rymkiewiczowie poznali się z rodziną Witkiewiczów, z którymi utrzymywali kontakty także po powrocie z Rosji. Autorka wspomina m.in. spacery po Petersburgu, podczas których jej przewodnikiem był Stanisław Witkiewicz, wówczas student Akademii Sztuk Pięknych.

Matka Stanisławy po śmierci męża wystarała się o pozwolenia na powrót z zesłania. Rodzina straciła kowieński majątek i osiedliła się w Warszawie. Okres dorastania w tym mieście autorka uważa za szczególnie pomyślny w swym życiu. Nauka nie sprawiała jej żadnych trudności, a jej atutem była bardzo dobra znajomość języka rosyjskiego, w tym czasie obowiązkowego w szkole. Autorka podkreśla, że z przyjemnością pomagała koleżankom w nauce. Później Stanisława wyjechała do klasztornej szkole prowadzonej przez urszulanki w Poznaniu, a po przeniesieniu szkoły (w wyniku represji pruskich) trafiła do Krakowa.

Autorka wymienia Konrada Prószyńskiego (pseud. Kazimierz Promyk), pisarza, działacza oświatowego i wydawcę, który był dla niej ważną osobą i wzorem do naśladowania. Jednak wydaje się, że głoszone przez Stanisławę idee pojednania ziemiaństwa z ludem, zwalczania analfabetyzmu oraz przekonanie o wartości pracy organicznej nie świadczą o jej dużej świadomości społecznej, ale raczej o wszechobecności tych haseł w życiu ówczesnych Polaków i Polek. Postulaty dotyczące spraw społecznych i ekonomicznych, np. konieczności emancypowania się chłopstwa, pojawiają się w jej wspomnieniach na przemian z opisami beztroskiego życia szlachty.

 

 

 

Miejsce powstania: 
Warszawa?
Opis fizyczny: 
33 k., 30 x 20 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
udostępniane na potrzeby badań
Data powstania: 
Od 1938 do 1939
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
Akc. 13579
Uwagi: 
Do tekstu została dołączona adnotacja wnuka Stefanii, Władysława Rodowicza, który wyjaśnia, dlaczego wspomnienia jego babki kończą się na 1880 r. Wtedy poznała swego przyszłego męża, a wywołane tym faktem wzruszenie uniemożliwiło jej pisanie.
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum osobiste
Główne tematy: 
powstanie styczniowe, przymusowy pobyt rodziny w Tobolsku, ideały pozytywistyczne
Zakres chronologiczny: 
Od 1862 do 1880
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia