Wspomnienie o moim Ojcu Jerzym Gołębskim

Autorka pisze o swoim ojcu, którego pamięta raczej z opowiadań rodziny. Jerzy Gołębski był oficerem rezerwy 9. pułku ułanów w Czortkowie, zmarł na zesłaniu w ZSRR w 1942 r., w wieku 40 lat.

Obie z siostrą, starszą od siebie Basią, uwielbiały ojca. Był dla nich wielkim autorytetem. Uczył je szacunku do ludzi, zwłaszcza biednych i upośledzonych. Do wybuchu II wojny światowej prowadził wzorowo duże gospodarstwo rolne w Dawidkowcach, pow. Czortków (20 km. od dawnej granicy polsko-rosyjskiej), które przejął po śmierci swego teścia.

Autorka o swym ojcu najwięcej dowiedziała się od niani Maryni (zwanej „Nianiunta”), która była z rodziną od dawna. Opiekowała się już matką autorki. Przeżyła z nimi całą wojnę i lata powojenne, aż do swojej śmierci w latach 60-tych. Dziewczynki miały też bonę Marię, z którą były bardzo związane.

Rodzice autorki stanowili piękną parę. Matka była piękną kobietą, otaczaną przez tłum wielbicieli. Ojciec był bardzo przystojny. Wysoki i szczupły.  Był człowiekiem bardzo towarzyskim i wesołym, czasem miewał szalone pomysły. Rodzice prowadzili dom otwarty. W ich majątku zawsze było dużo gości. Ojciec doskonale jeździł konno. Wychowany w domu o tradycjach patriotycznych i katolickich. W Dawidkowcach stworzył z miejscowych mężczyzn pułk ułanów i prowadził z nimi ćwiczenia wojskowe. Gdy wybuchła wojna, natychmiast zgłosił się na front.

Gdy 17.09.1939 r . do Dawidkowiec wkroczyła Armia Czerwona, niszcząc wszystko po drodze, rodzina Gołębskich musiała uciekać. Zamieszkali w małym domku na przedmieściach Czortkowa (ich własną willę zajęło NKWD).

Oddział ojca został otoczony i wzięty do niewoli. Gołębski miał być przewieziony wraz z innymi oficerami do Starobielska, ale uciekł z transportu. Ukrywał się we Lwowie, po czym udał się do rodziny w Czortkowie. Tam został zadenuncjowany i aresztowany. Podczas przesłuchań był brutalnie torturowany. Ostatecznie zesłano go na Syberię. Stamtąd przyszła jedna kartka od niego. Zmarł w transporcie do Armii Andersa z wycieńczenia organizmu i choroby (gruźlica jelit).

Rodzina również miała być wywieziona na Syberię, ale zostali ostrzeżeni i w porę uciekli. Ukrywali się we Lwowie, pod panieńskim nazwiskiem matki.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
s.l.
Opis fizyczny: 
mps., 3 s. luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1990
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AW II/654
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia