Wysiedleni z Polski

Autorka opowiada o sytuacji Polaków na Litwie w czasie II wojny światowej oraz o ich repatriacji. Ze swojego rodzinnego miasta, Wilna, wyjechała transportem uniwersyteckim 25.04.1945 r. Nie był to wyjazd dobrowolny, ani akceptowany. Polacy opuszczali swe domy, ponieważ Litwini stworzyli im jak najgorsze warunki do życia i nie dawali im żadnej nadziei, że to się zmieni.

17 września 1939 r. do miasta wkroczyły wojska radzieckie, a w październiku Litwini sięgnęli po Wilno. W 1940 r. gimnazjum im. Adama Czartoryskiego przekształcono w litewskie Vilniaus IX Vidurines Mokyklos, a polskich nauczycieli zastąpiono litewskimi. Język polski stał się tylko jednym wykładanych przedmiotów. Część dziewcząt, a wśród nich autorka, opuściła szkołę. W 1941 r. aktem Namo nacionalizavimo N 1626 pozbawiono jej matkę domu i posesji przy ul. Piłsudskiego 31 (dziś Algridas), a ojca majątku Norejki na Żmudzi. Po nacjonalizacji ograniczono metraż przysługujący na 1 osobę. Do ich 5-pokojowego mieszkania wprowadziło się dwóch litewskich chłopów z rodzinami. Ponieważ w mieszkaniu Jadwigi odbywały się niektóre zajęcia w ramach tajnych kompletów licealnych, na które ona również uczęszczała, musiała zmienić mieszkanie  na mniejsze. Wśród jej nauczycieli znaleźli się m.in. Bronisława Orłowska, Lech Bejnar (znany jako Paweł Jasienica), Eugenia Kościałkowska, ks. Chlebowicz. W 1942 r. Jadwiga była już po maturze i zaczęła uczęszczać na tajne komplety Wydziału lekarskiego USB. Polscy profesorowie, podobnie jak nauczyciele zostali zwolnieni z pracy. Większość wykładów odbywała się w mieszkaniach profesorów. Studentom proponowano również wykłady z innych dziedzin. Jadwiga chodziła na prelekcje z literatury i historii sztuki. Warunki materialne Polaków stawały się coraz trudniejsze. Z pracą było różnie. Polacy zaczęli wyprzedawać swoje rzeczy.

Autorka wspomina akcję AK „Ostra Brama”  w lipcu 1944 r., która nie przyniosła pożądanych rezultatów. Jadwiga zajmowała się rannymi, których ilość przeszła wszelkie oczekiwania. Trzeba było ściągać więcej lekarzy. Jest tu także wzmianka o zderzeniu dwóch pociągów z amunicją, w wyniku którego było wielu rannych i zniszczonych wiele budynków.

Coraz częściej mówiło się o repatriacji. Rodzice postanowili wysłać Jadwigę na dalsze studia, sami jeszcze zwlekając z wyjazdem. Oddano ją pod opiekę skoligaconej i zaprzyjaźnionej rodziny Bujaków, którzy mieli kamienicę w Krakowie. Cieszyło ją, że będzie wreszcie studiować oficjalnie, bez narażania profesorów, ale z żalem opuszczała swoje ukochane miasto. W ramach transportów uniwersyteckich można było zabrać tzw. warsztat pracy, czyli zbiór książek. W praktyce niektórzy przemycili też trochę mebli. Autorka dosyć szczegółowo opisuje tą podróż. W Krakowie okazało się, że mieszkanie, w którym mieli zamieszkać, było zajęte przez jakiego lekarza, który nie chciał się wyprowadzić. Trzeba było mu szukać lokalu zastępczego. Początkowo prowadzili więc życie koczownicze z bagażem na strychu. Jadwiga kontynuowała studia na III roku medycyny UJ. Wykładowcy mieli do repatriantów raczej chłodny stosunek. Ponadto brak normalnego mieszkania utrudniał jej życie i naukę. Starała się o przydział domu na Ziemiach Odzyskanych, ale bezskutecznie, bo była jeszcze studentką. Matka też miała trudności z repatriacją do Krakowa, a potem z adaptacją we wspólnym mieszkaniu. Jadwiga postanowiła łączyć studia z pracą w szpitalu im. Narutowicza w Krakowie. Pierwsze samodzielne mieszkanie uzyskała już jako mężatka, po 19 latach od przyjazdu do Krakowa.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Kraków
Opis fizyczny: 
mps., 6+2 s. luź.; dokumenty, fot.; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1992
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AW II/2340
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum instytucji
Kolekcja
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia