Z apteki do szkolnej izby

Wspomnienia Heleny Brzostowskiej-Galińskiej rozpoczynają się opisem jej sytuacji osobistej pod koniec wojny, ale też przedstawiają kondycję psychicznąn zmęczonego wojną społeczeństwa oraz panujące wówczas nastroje niecierpliwego oczekiwania na pokój. Pamiętnikarka odnotowuje wkroczenie wojsk radzieckich 17 stycznia 1945 do Końskich( woj. kieleckie), gdzie wtedy mieszkała. Wiąże się z tym anegdota opowiadająca o podjętej przez nią próbie zapobieżenia kradzieży sulfatiazaolu (leku o działania bakteriostatycznym) przez żołnierzy radzieckich. Po tym zajściu zostaje przez właścicielkę odsunięta od pracy w aptece Następnie autorka kreśli obraz negatywnych zachowań Polaków:  "Wielu, którzy w ślad za Armią Czerwoną dążyło na Zachód, bodajże wyłącznie w tym okresie w  celu grabieży. [...] Do  mowy naszej wszedł i uplasował się na dobre wyraz - szaber. Kradzież, grabież, to obrażało, ale szaber?  Szaber to inicjatywa, to zaradność, to odbicie własnych strat czy krzywd.."

Relacjonuje swoja wielodniową podróż z Końskich do Kieljan, gdzie przed wojną mieszkała jej rodzina. [W czasie podróży spotyka wiele osób, które tak jak ona szukały dla siebie miejsca w powojennej rzeczywistości]. Wskazuje też powody podjęcia pracy w szkole: przede wszystkim właśnie straciła pracę w aptece, ponadto czuła się zmęczona okupacją, "miała w oczach ruiny miast," potrzebowała spokoju, który spodziewała się znależć na wsi. Ostatecznie, inspekor Wasążnik z inspekoratu w Łomży namówił ją do podjęcia pracy w gimnazjum w Kolnie.

Opisuje organizowanie szkół w mniejszych miejscowościach tuż po wojnie, ale skupia się na pokazaniu, jak to przebiegało w Gimnazjum im Zawiszy Czarnego w Kolnie. Charakteryzuje nauczycieli - wielu nie miało zawodowego przygotowania do wykonywania zawodu; wśród nich znalazła się kustoszka muzeum, prawnik - ekonomistą były dziennikarz. Autorka podkreśla, że liczyły się wówczas każde zdrowe ręce i każde minimum wiadomości przy odbudowie kraju. Jako entuzjastyczne określa nastawienie uczniów [świadomych, że wykształcenie będzie dla nich przepustką do lepszego życia] do nauki oraz podobne - nauczycieli do pracy dydaktycznej. Prezentuje swój osobisty udział w tworzeniu szkoły. Zaznacza, że brała żywy udział w pracach społecznych, organizowała i prowadziła koło Polskiego Czerwonego Krzyża ( s.11).

Wskazuje na trudności, jakie pojawiły się w związku z rozporządzeniem Ministerstwa Oświaty nakazującego utworzenie klas dla młodzieży opóźnionej w nauce - oznaczało to zrobienie w jeden rok programu z dwóch lat. Autorka jest krytycznie nastawiona do tego pomysłu, z powodu zubożenia efekytwności nauczania. Nie wyjaśnia, dlaczego zrezygnowała z pracy w szkole, ale bardzo prawdopodobnym powodem wydaje się nieumiejętność poradzenia sobie z roszczeniowo nastawioną starszą młodzieżą.

Język wspomnień jest niejednorodny, większość tekstu jest samodzielną refleksją pamiętnikarki, ale niektóre fragmenty sprawiają wrażenie kalek propagandowych artykułów prasowych: "Cały kraj wkraczał wówczas w okres nowej stabilizacji."

 

Opis fizyczny: 
k. 16, 30 x 21 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
zasób jest dostępny
Data powstania: 
1969
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
akc. 13898
Uwagi: 
papier maszynowy biały, tusz czarny; czystopis, nieliczne skreślenia i nadpisania; data powstania wspomnień jest przybliżona; została określona przez wzmiankę, że "Franciszek Wasążnik jest obecnie posłem" [wyżej wymieniony był posłem podczas trzech kadencji w latach 1957-1969].
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Rodzaj zasobu: 
Archiwum osobiste
Główne tematy: 
1. Refleksja nad kondycją psychiczną i moralną społeczeństwa polskiego tuż po wojnie. 2. Organizowanie szkolnictwa w okresie powojennym. 3. Mobilność społeczeństwa polskiego po II wojnie światowej.
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1945 do 1946
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
pamiętnik/wspomnienia