Z wyrokiem śmierci

Autorka opowiada o swoim życiu, zesłaniu na Syberię i powrocie do kraju, na Ziemie Odzyskane.

Urodziła się 1913 r. w Düsburgu (Niemcy). Ojciec został zmobilizowany w czasie I wojny światowej do armii niemieckiej. Na froncie francuskim zdezerterował do Francuzów, a następnie wstąpił do Armii Halera. Matka w tym czasie wyjechała z dziećmi do swoich rodziców, którzy mieszkali w Klonówce k. Stargardu Gdańskiego. Ojciec wrócił dopiero po 7 latach. Za swe zasługi otrzymał 25 ha ziemi na Białorusi w miejscowości Czerenka pow. Wilno. Żyło im się dobrze. Tam Wanda wyszła za mąż za rolnika i zamieszkała z nim w Szarkowce, ok. 40 od rodziców. Mieli 17 ha ziemi.

Gdy Rosjanie weszli do Polski w 1939 r. cała rodzina została aresztowana i wywieziona w głąb Rosji. Wanda z mężem uniknęli wywózki, bo nie mieszkali z rodzicami. Już w 1940 r. mąż wstąpił do podziemia (później AK) i wkrótce wtajemniczył ją w działalność konspiracyjną. Zadaniem ich oddziału było wysadzanie linii telefonicznych, torów kolejowych i mostów. W jednej z akcji zginął jej mąż. Gdy minęła okupacja niemiecka i wkroczyli ponownie Rosjanie (1944 r.), została aresztowana i osadzona w więzieniu w Worotajewie. Po przesłuchaniach odbyła się parodia procesu, w wyniku którego została skazana na karę śmierci. Siedziała w celi śmierci w okropnych warunkach (zima, wybite okno, ona w samej sukience). Próbowała popełnić samobójstwo, ale strażnik to udaremnił. Wówczas zesłano ją na Syberię. Została wywieziona do Nowosybirska, do obozu Marińsk. Tam zawiadomiono ją, że jej kara została zamieniona na 15 lat ciężkich robót. W Mariańsku przebywała 5 lat, pracując w magazynach, po czym przewieziono ją do Kazachstanu, do kamieniołomów w obozie Karietan. Tam praca była o wiele cięższa. Po kilkukrotnym zasłabnięciu, przeniesiono ją do pracy w kuchni, a następnie do magazynów, które zaopatrywały okoliczne łagry w odzież i żywność. W magazynach pracowała 2,5 roku. Wynosiła żywność, by pomóc innym. Dwa miesiące przed 10-letnią odsiadka została nagle zwolniona (w wyniku amnestii) i wróciła do kraju. Pojechała do brata do Kołobrzegu. Matka, siostra i bratowa również wróciły ze zsyłki. Wszyscy wprowadzili się na Ziemie Odzyskane. Zamieszkała z mężem (którego poślubiła w ostatnim roku zsyłki) w Kołobrzegu. On pracował jako zaopatrzeniowiec, ona jako sprzątaczka w szkole. Dzieci nie mieli. Mąż zmarł dwa lata temu. Do Polski przyjechał z nią pierwszy raz. Jego rodzice zostali wywiezieni w głąb Rosji jeszcze przed I wojną światową. Ojciec jego zginął, potem matka. Został jednak wychowany w poczuciu przynależności do narodu polskiego. Zawsze deklarował władzom radzieckim, że jest Polakiem i na tej podstawie mógł wrócić do ojczyzny.

Autorka na koniec pisze, że gdy wspomina łagry radzieckie, to myśli, że teraz jest w raju.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Kołobrzeg
Opis fizyczny: 
mps., s. 202-204 luź.; ; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1989
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AWII/1852
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Uwagi: 
Tekst ze zbioru relacji, zebranego przez dr Andrzeja Krawczyka, zatytułowanego „Kołobrzescy Sybiracy” (powstał w dwóch egzemplarzach). Nadesłany przez Bronisława Zgoła (Zgołę)z Kołobrzegu na konkurs „Wschodnie piętno najnowszej historii Polski”, ogłoszonym w 1989 r.
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
relacja