Życiorys mego męża Jana Mikołajewskiego

Autorka opisuje losy swojego męża, Jana Mikołajewskiego, wziętego do hitlerowskiej niewoli.

Mąż urodził się w 1908 r. w miejscowości Biała k. Płocka, w rodzinie chłopskiej. Był najmłodszym synem w rodzinie. Jego dwie siostry zmarły w wyniku „zarazy”, a brat zginął jako żołnierz w czasie wojny z bolszewikami w 1920 r. Jan został sam z rodzicami na gospodarstwie (7 ha). W październiku 1928 r. ożenił się z Marianną i żona przeniosła się do domu jego rodziców. Urodziło im się sześcioro dzieci. W dniu 1.08.1944 r. żandarmeria hitlerowska zabrała Jana wraz z innymi mieszkańcami Białej (m.in. Mieczysławem Stołowskim, braćmi Tadeuszem i Franciszkiem Szulińskimi, Ignacym Janiszewskim, Franciszkiem Przybylińskim) i wszystkich wywieziono na tzw. „okopy” na Litwę. Umieszczono ich w specjalnym obozie w okolicach miejscowości Mozajka. Przebywali tam do końca listopada 1944 r., następnie pieszo przepędzono Polaków w okolice Lipawy. Tam pracowali przy budowie umocnień wojskowych. Autorka pisze, że pozostali pod strażą hitlerowską do 12 maja 1945 r. Po tygodniu przyszło NKWD i kazało im wracać do Polski. Jan Mikołajewski oraz sąsiedzi z Białej zorganizowali sobie furmankę i kierowali się na południe. Wojskowe posterunki wskazywały im drogę. Dotarli do Królewca, gdzie trafili do obozu NKWD – było to gołe pole ogrodzone drutami kolczastymi. Byli tam przedstawiciele różnych narodowości. Brakowało jedzenia, szerzyły się choroby, ludzie umierali. Po około 2 tygodniach przewieziono ich wagonami towarowymi do miasta Mitawia, a następnie pieszo popędzono ich do obozu jenieckiego w Rydze. Było tam ok. 10.000 osób różnych narodowości, z czego ok. 900 cywilów z obozu niemieckiego. Rozpoczęły się przesłuchania NKWD. Po tygodniu grupa Polaków została skierowana do pracy – chodzili pod strażą do odgruzowywania Rygi i przeładunku wagonów normalnotorowych na szerokotorowe. Przywożono maszyny i urządzenia z terenów „wyzwolonych na Zachodzie” i odsyłano dalej do Rosji. W połowie września 1945 r. przewieziono ich do Polski, już wagonami bez krat. Przez pewien czas trzymano ich jeszcze w obozie dla repatriantów w Iławie, pilnowanym przez wojsko w polskich mundurach. Oficerowie UB spisywali ich personalia i robili im zdjęcia. Następnie część z nich skierowano w rejon Szczecina do pracy przy zbiorze buraków. Mąż autorki wraz z czterema innymi mieszkańcami Białej wrócili do domu 26.09.1945 r. Dzieci nie poznały ojca, był bardzo wychudzony, ważył ok. 40 kg. Nigdy nie wrócił do pełni sił, często chorował. Zmarł w listopadzie 1967 r. Prowadził gospodarstwo po rodzicach. UB zakazało mu mówić o łagrach ZSRR.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Płock
Opis fizyczny: 
kopia rps., 4 s. złoż.; ; 30 cm
Postać: 
składka pojedyńcza
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
1993
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AWII/1182
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Data dzienna: 
środa, Maj 5, 1993
Nośnik informacji: 
papier
Typ zasobu: 
biografia/życiorys