ruch robotniczy

Wspomnienia o mojej rodzinie pracowników naftowych

Dokument jest portretem dziadka i ojca Danuty Doroszkiewicz. Są to zebrane wspomnienia autorki i jej matki, ponadto autorka przepisuje wzmianki z gazet dotyczące dziadka, które ukazały się po jego śmierci. Józef Gnutek, dziadek autorki ze strony matki, był pracownikiem przemysłu naftowego. Pracował m. in. w Krośnieńskim Przemyśle Naftowym, później w Barysławiu. Był aktywnym działaczem, który całe swoje życie związał z robotniczym ruchem socjalistycznym. Należał do PPS oraz był cenionym przez współpracowników członkiem sądu polubownego pomiędzy robotnikami a pracodawcami.

Wspomnienia

Wspomnienie dotyczy zgromadzenia robotników z 5 grudnia 1905 r. w Moskwie. Tego dnia miała miejsce ogólnomiejska konferencja pracowników fabryk i zakładów z całej Moskwy, w której udział brała autorka. Zgodnie z postanowieniami, które zapadły podczas konferencji, wkrótce potem rozpoczął się strajk generalny. Mickiewicz otrzymała polecenie przekazania nielegalnych druków strajkującym w dzielnicy Sokolniki. Relacja autorki jest zdawkowa – wspomina na przykład tylko, że w trakcie wykonywania misji napotkała trudności. Nie wdaje się jednak w szczegóły. 

Wspomnienie

Wspomnienie dotyczy terenów Łotwy. W krótkim tekście autorka relacjonuje proces, w którym – wraz z innymi uczestnikami strajku z 1905 r. – zasiadała na ławie oskarżonych. Poza opisem ich nastroju, Listowa wspomina także o tym, że w trakcie procesu miała na rękach swoją córkę, którą karmiła piersią. Najtrudniejszym momentem był powrót do cel – jednak wspólnie spędzony czas na procesie jeszcze bardziej zbliżył do siebie skazanych. Ostatecznie Listową skazano na zsyłkę, a jej męża na osiem lat katorgi.

[brak]

Tekst jest zwięzły, ma charakter sprawozdawczy, wszystkie wydarzenia są zaledwie naszkicowane. Autorka pisze o tym, że w 1904 roku przyjechała do Saratowa i na polecenie komitetu bolszewików podjęła pracę w pracowni kapeluszy. Pokrótce opisuje strajk generalny w Saratowie. W 1905 roku przeniosła się do Caricyna (obecnie Wołgograd), gdzie kontynuowała swoją pracę w nowym zakładzie. Zdawkowo opisuje kolejny strajk generalny, który miał miejsce w Caricynie w 1905 roku.

1905 rok w Rydze

Wspomnienia zaczynają się od opisu sytuacji Łotewskiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej w Rydze na początku 1905 r. Autorka miała wówczas 14 lat, pracowała w fabryce pudeł i była uznawana za aktywistkę Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji. Dimanstein opisuje strajk, który miał miejsce w dniach 11–13 sierpnia 1905 r., w którym wzięło udział ponad 50 tysięcy robotników. Manifestacja została krwawo stłumiona przez policję i oddziały kozaków – zabito wówczas blisko 200 osób, w tym kobiety i dzieci, a zraniono ponad 500. Podczas tych wydarzeń ranna została także sama autorka.

Wspomnienie

Wspomnienie dotyczy wydarzeń z października 1905 r. w Sormowie (od 1924 r. dzielnica Niżnego Nowogrodu, obw. niżnonowogrodzki, Rosja), skąd autorka została wezwana przez Julię Czernyszewą do wypełnienia partyjnego zadania. Boczałowej kazano przeprowadzić się do Kostromy (obw. kostromski, Rosja), gdzie miała rozpocząć pracę w konspiracyjnej drukarni. Została tam maszynistką. Po przeprowadzce zamieszkała u Czernyszewej.

Październikowy strajk w Jekaterynosławiu

Wspomnienia Akkerman dotyczą pierwszych strajków w Jekaterynosławiu (obecnie Dniepropietrowsk, Ukraina). Autorka miała wówczas ok. piętnastu lat, była robotnicą w pracowni szewskiej. Tam po raz pierwszy usłyszała słowo „strajk” – od nowego szewca, który przyjechał z Rostowa nad Donem. Pracownia szewska Akkerman była pierwszym strajkującym zakładem w Jekaterynosławiu. Wkrótce dołączyła do nich szwalnia Drezena, piekarnia Kozłowskiego i fabryka Briańska. Autorka zanotowała, że strajkujący osiągnęli częściowy sukces: niektóre z ich postulatów zostały uwzględnione przez pracodawców.

1905 rok w Jekaterinodarze

Pisane po dwudziestu latach wspomnienia pochodzą z dzieciństwa autorki – w czasie rewolucji 1905 r. miała niespełna 14 lat i mieszkała w Krasnodarze (wówczas Jekaterinodar) – na terenie obw. kubańskiego, który w latach 1860-1918 był terytorium Kozackiego Wojska Kubańskiego. Autorka wspomina, że były to ciężkie i niepokojące czasy. We wszystkich robotniczych domach mówiono półgłosem i już rano zamykano okiennice. Rewolucja rozprzestrzeniała się niczym fala, a miejscowy kozacki ataman wieszał ludzi jak psy. Pomimo dużego dystansu czasowego, wspomnienie napisane jest w czasie teraźniejszym.

Jadwiga Kaczanowska

Wspomnienie pośmiertne o Jadwidze Kaczanowskiej, działaczce socjalistycznej, bibliografie polskiego ruchu robotniczego, która zmarła 30.01.1972 r. po krótkiej chorobie.

Strony

Subskrybuj RSS - ruch robotniczy